RSS

„Badajcie, co jest miłe Panu…” (Ef 5, 10)

26 Mar

Edlin pojawiła się w naszym sąsiedztwie na początku roku szkolnego. Właściwie to najpierw jej dzieci: Monaszka i Shelton. Niedożywione, bose i w łachmanach. Od nich dowiedziałyśmy się, że przenieśli się tutaj z gór, aby dzieci mogły chodzić do szkoły. W wiosce w górach pozostała jeszcze co najmniej jedna córka, nastolatka. I tak już od 7 miesięcy Edlin i dwójka dzieci tułają się po Jacmel. Matki nie stać na wynajęcie kąta, gdzie mogliby nocować.

Dwa miesiace temu odkryłyśmy, że Edlin znowu jest w ciąży i to ciąży z powikłaniami. Jestem już piąty rok na Haiti i nie jest dla mnie tajemnicą, jak te kobiety żyją: bez mieszkania, pracy, bez żadnej własności, a jednak żyją. Przynajmniej część z nich sprzedaje swoje ciało… Wiele razy mam pokusę osądzać je i potępiać: jak można tak niefrasobliwie powoływać na świat kolejne głodujące dzieci?! Jak można, zamiast znaleźć uczciwą pracę, prostytuować się za parę groszy?! Jakimi ludźmi są ci Haitańczycy?!

Z drugiej strony wiem, że to postawa faryzeuszy z dzisiejszej ewangelii: „Cały urodziłeś się w grzechach, a śmiesz nas pouczać?” (J 9, 34). Ponieważ gardzili biedakiem, odrzucili też Jezusa i swoje zbawienie.

Jezus nie brzydził się żebrzącym ślepcem. Choć pewnie ślepiec śmierdział, może większość przechodniów uważała jego wygląd i życie za odrażające, Jezus się zatrzymał, rozmawiał z nim i pomógł mu odzyskać godność. Nawet uczniowie pytali: „Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym – on czy jego rodzice?” (J 9, 2). Mamy skłonność doszukiwania się winy w cierpieniu. Bieda „zawiniona” rozgrzesza nas z tego, że nie pomagamy. Jezus odpowiada apostołom: „Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale /stało się tak/, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać” (J 9, 3-4).

Nie wiemy, jak długo będzie trwał „dzień”, kiedy jeszcze możemy ratować swoje dusze, zanim ten czas się nie skończy.

Ponieważ pomagamy dzieciom Edlin i widzimy, że jest dobrą matką, że zależy jej na dzieciach i stara się jak może, znalazłyśmy dla niej zajęcie w naszej Kuchni Matki Angeli. Dzięki temu mogła wynając pokój, aby zamieszkać razem z Monaszką i Sheltonem. 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26/03/2017 w Uncategorized

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: