RSS

Archiwa miesięczne: Luty 2019

Wieści z Jacmel

Dziś mija tydzień od odwołania naszego lotu powrotnego na Haiti. Jesteśmy w kontakcie z młodzieżą i Panem Jankiem w misji sióstr felicjanek. Mówią, że w naszym miasteczku bywają dni spokojniejsze i takie, kiedy ludzie wychodzą na ulice. Szkoły i instytucje nie działają. Poprosiłyśmy proboszcza naszej parafii w Jacmel, ks. Samsona, by zaglądał do dzieciaków w misji i przede wszystkim, by pożyczył im pieniądze – muszą mieć na zakup żywności. W akumulatorach, które gromadzą prąd z baterii słonecznych, kończy się płyn chłodzący – Jean Philippe spróbuje kupić i uzupełnić. Jeśli się nie uda – misja straci źródło prądu, a razem z tym lodówkę, możliwość ładowania telefonów, a po jakimś czasie również wodę, która jest uzależniona od pompy. Może więc się zdarzyć, że nie będzie kontaktu z dzieciakami.

Tymczasem s.Marilyn ma operację w czwartek, ja w piątek – w dwóch różnych szpitalach. Ofiarowujemy to nasze małe cierpienie za pokój na Haiti i bezpieczeństwo tych, którzy tam zostali…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24/02/2019 w Uncategorized

 

Zbaw nas, Panie, bo giniemy

„Zbaw nas, Panie, bo giniemy!” (Mk 8, 25) – tak zaczyna się list pasterski wydany 11 lutego przez konferencję biskupów Haiti. List wzywa do spokoju i dialogu wśród narastających rozruchów, które wstrząsają krajem. „Chwila jest poważna, ubóstwo wzrasta; dobro wspólne jest zagrożone” – napisali biskupi. „Kraj jest na krawędzi upadku! Ta sytuacja nie może dłużej trwać. Obudźmy się, aby słuchać Boga, mistrza mądrości i sensu wszelkiego życia”.

Haiti zostało sparaliżowane gwałtownymi protestami. W ciągu ostatnich miesięcy waluta kraju zdewaluowała się o 50 procent. Rządowi zarzucono korupcję. Protestujący domagają się rozliczenia z afery sprzeniewierzenia funduszy Petroicaraibe – ponad 4 miliardów dolarów z pochodzących z Wenezueli funduszy rozwojowych, które zniknęły na Haiti pod rządami obecnej administracji. Barykady obsadzone przez bezrobotną młodzież sparaliżowały transport w tym najbiedniejszym kraju zachodniej półkuli. Protestujący palą samochody, plądrują sklepy i prywatną własność, nieustannie ścierają się z policją, pozostawiając na ulicach wielu zabitych. Demonstracje uniemożliwiają prowadzenie prywatnych i rządowych interesów w stolicy Port-au-Prince i na prowincji. Właściwie nie jest jasne, komu ufać, ponieważ opozycja również nie jest wiarygodna. Tymczasem ludzie są zdesperowani. Dla tych, którzy żyją z dnia na dzień, sprawy przekroczyły granice wytrzymałości. Ludzie są głodni i spragnieni.

Teraz wszystko może się przydarzyć każdemu, w każdej chwili – mówi Jean Dennis Saint Félix, S.J., przełożony jezuitów na Haiti. Podkreśla stan niepewności, w której znaleźli się ludzie. Jezuici wierzą, że trzeba zachować roztropność. Dodaje: „Ale roztropność nie może być podobna do lęku, który musimy przełamać, jeśli mamy towarzyszyć ludziom w ich walce o sprawiedliwość i lepsze warunki życia”.

Kilka dni wcześniej w komunikacie skierowanym do innych jezuitów, ks. Saint Félix napisał: „Mam ogromne trudności ze zrozumieniem, jak ten rząd może dalej działać, ponieważ jest krytykowany ze wszystkich stron za swoją niekompetencję i niezdolność do zareagowania właściwie i na czas. Wzywamy do odejścia Prezydenta Republiki, Jovenela Moïse, a także premiera Jeana-Henry’ego Céanta. Również Parlament się skompromitował” – pisze.

[…]

Szaleństwo, które ogarnęło kraj, wpłynęło na pracę Kościoła i międzynarodowych organizacji humanitarnych. „Przy tak wielkim chaosie, po prostu nie jesteśmy bezpieczni, aby działać” – powiedział Chris Bessey, reprezentant USA ds. Katolickiej Pomocy na Haiti, w oświadczeniu wydanym 15 lutego. „Wraz z pogarszaniem się sytuacji na Haiti, pojawia się obawa, że cały postęp, jaki dokonał się w ostatnim dziesięcioleciu, może zostać utracony – mówi – i że głęboko zakorzeniona bieda obejmie jeszcze większe obszary. To oczywiste, że ludzie na Haiti cierpią” – dodał Bessey. „Jasne jest również to, że społeczność międzynarodowa musi pozostać wierna Haiti. Nie możemy porzucić tych ludzi. Haiti potrzebuje naszego wsparcia teraz bardziej niż kiedykolwiek”.

Arcybiskup Thomas Gerard Wenski z Miami, jednego z głównych amerykańskich skupisk diaspory haitańskiej, powiedział, że kryzys zakłócił wysiłki odbudowy po trzęsieniu ziemi z 2010 roku. Arcybiskup jest odpowiedzialny w episkopacie Ameryki za nadzorowanie funduszy pomocowych na budowę kościołów po trzęsieniu ziemi na Haiti.

Gdy szpitale w całym Haiti borykają się z brakiem lekarstw, zapasów i paliwa, coraz bardziej zdesperowani ludzie zwrócają się do Kościoła. „Duchowni odbierają dramatyczne telefony przez cały dzień. Ludzie pukają do naszych drzwi, szukając pomocy” – mówi przełożony jezuitów, ojciec Saint Félix. „Ale niewiele możemy pomóc – dodaje. Po prostu nie można wyjść na zewnątrz, nie ryzykując życia”.

(fragmenty artykułu z katolickiego pisma America, https://www.americamagazine.org/politics-society/2019/02/19/after-10-days-protest-haiti-steps-back-brink )

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 20/02/2019 w Uncategorized

 

Gdzie jest twój brat, gdzie twoja siostra…

Pan Bóg zadaje to pytanie każdemu z nas: „Co się dzieje z tymi, z którymi Cię połączyłem więzami rodziny, powołania, przyjaźni, miłości, odpowiedzialności, braterstwa w Jezusie Chrystusie, braterstwa w rodzinie ludzkiej? Jak się o nich troszczysz?”

Czy jesteś jak Kain: „Nie jestem stróżem brata mego”?

Wczoraj podczas rozruchów, niedaleko naszego domu został zastrzelony młody chłopak. Ale rozruchy to nie tylko bezpośrednie zagrożenie życia. Im dłużej trwają, tym więcej ludzi pozostaje bez środków do życia. Ludzie nie mogą wykonywać swojej pracy, nawet tak drobnej, jak sprzedaż kilku bananów na ulicy. Jeśli nie pracują, nie mogą kupić wody i pożywienia. Nasza kuchnia nie działa. Wiemy, źe nasze dzieciaki głodują. Nie funkcjonują szkoły, a niektóre z nich choć tam mogły liczyć na coś do zjedzenia. Ci, których zostawiłyśmy w felicjańskiej misji, Jean-Philippe i dziewczyny, też mają ograniczone pożywienie. Nie wiemy, jak długo będą mieli co włożyć do ust.

Stają mi przed oczyma twarze naszych dzieci. Co z tymi, którzy codziennie przychodzili wygłodzeni i liczyli na kilka łyżek ryżu z naszej kuchni? Co z Donaldsonem, Davim, Casi i innymi?

Therry, student medycyny, dla którego znalazłyśmy w Stanach sponsora opłacającego mu studia w Port-au-Prince, zawsze niemożliwie chudy, pisze nam, że głoduje już kilka dni. Nie mamy możliwości udzielenia mu pomocy. Modlimy się, aby Bóg go ustrzegł i posyłał mu aniołów do czasu naszego powrotu, bo to jeden z tych, których Pan Bóg nam powierzył i o których kiedyś nas zapyta: „A gdzie jest twój brat Therry?”

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18/02/2019 w Uncategorized

 

Alert czerwony

Departament Stanu ogłosił Haiti strefą zagrożenia o najwyższym, czwartym stopniu: stanowczo odradza obywatelom USA podróż do tego kraju i zaleca ewakuację tych, którzy obecnie się tam znajdują. Nas Pan Bóg przedziwnie ewakuował tuż przed. Obydwie miałyśmy umówione w Stanach zabiegi medyczne, bilety zarezerwowane kilka miesięcy wcześniej. Nie wiedziałyśmy, czy uda się dotrzeć na lotnisko i czy samolot wyleci. Ostatnie miesiące to ciągłe informacje o zamieszkach i ulicznych walkach. Wyjeżdżałyśmy z duszą na ramieniu, ale z pewnością, że za kilka dni wracamy. Teraz jesteśmy już w Lodi. Rano siostry powitały nas wiadomością: wczoraj USA ogłosiły Haiti strefą najwyższego zagrożenia. Nasz lot powrotny na niedzielę odwołany. Martwimy się o tych, którzy tam zostali, o nasze dzieciaki, o naszą misję. Dziś dzwoniły dzieciaki, że po kolei przychodzą znajomi sprawdzać, co z nami. Prosimy: módlcie się za Haiti.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15/02/2019 w Uncategorized

 

„Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę…”

Protesty nie ustają. Jedna z naszych dziewczyn, Gesmer, wylądowała w szpitalu, zaniesiona tam na rękach brata, kiedy na ulicy pod jej szkołą policja rozpyliła gaz, by rozpędzić manifestację. Ponieważ haitańskie budynki nie mają szyb w oknach, gaz dostał się do szkoły i wielu uczniów stało się mimowolnymi ofiarami tej sytuacji. Nie widać końca przemocy. Poniżej link do filmu sprzed kilku dni…

https://www.miamiherald.com/news/nation-world/world/americas/haiti/article225955825.html

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy (Ps 23)

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12/02/2019 w Uncategorized

 

„Pan umacnia kroki człowieka” (Ps 37)

Tak piękne dziś czytanie, że chcę się nim i dzisiejszym wschodem słońca (zdjęcie) podzielić z Wami bez komentarza:

Bracia: Przypomnijcie sobie dawniejsze dni, kiedy to po oświeceniu wytrzymaliście wielkie zmaganie, to jest udręki, już to wystawieni publicznie na szyderstwa i prześladowania, już to stawszy się towarzyszami tych, którzy to przeżywali. Albowiem współcierpieliście z uwięzionymi, z radością przyjęliście rabunek waszego mienia, wiedząc, że sami posiadacie majątek lepszy i trwały. Nie wyzbywajcie się więc waszej ufności, która znajduje wielką odpłatę. Potrzebujecie bowiem wytrwałości, abyście po wypełnieniu woli Bożej dostąpili spełnienia obietnicy. „Jeszcze bowiem krótka, bardzo krótka chwila, i przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się. A mój sprawiedliwy dzięki wierze żyć będzie, jeśli się cofnie, nie znajdzie dusza moja w nim upodobania”. My zaś nie należymy do odstępców, którzy idą na zatracenie, ale do wiernych, którzy zbawiają duszę” (Hbr 10, 32-39)

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 01/02/2019 w Uncategorized