RSS

Archiwum dnia: 02/03/2017

„Ostatki”

„Bo, co za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie samego zatraci lub szkodę poniesie? Kto chce iść za mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Łk 9, 23-25) 

Zadaję sobie pytanie, co to Słowo konkretnie znaczy dla mnie, tutaj w Jacmel, w tej rzeczywistości, tu, gdzie teraz jestem.
Wczoraj w nocy (z wtorku na Środę Popielcową), nie spałam ani trochę. Hałas z ulicy, głośna muzyka, krzyki i bębny uniemożliwiały sen. Myślałam o tym, że naszym felicjańskim zadaniem jest w „ostatki” modlić się za tych, którzy się w tym czasie bawią i często nie wiedzą, co robią. Dobrowolnie bym pewnie nie wstała pośrodku nocy, więc Pan dał mi taką możliwość modlitwy. Jakoś jasno wiedziałam, że moja modlitwa ma polegać na tym, abym nie sądziła ludzi i nie buntowała się na tę sytuację, choć nie śpimy już od weekendu, bo „ostatki” trwają tu 5-6 dni. Pan chce, bym przyjmowała swoją rzeczywistość w duchu wynagrodzenia za tych, którzy myślą, że karnawał i szaleńcza zabawa to najlepsza rzecz tu, na Haiti. Wczoraj czytałam podsumowanie tych dni:  wszystko podobno wyszło świetnie: w naszym mieście zastrzelono tylko jednego człowieka, tylko dwie ofiary bójki z użyciem noży, tylko ileś tam gwałtów i aktów przemocy. Tylko. Tak ludzie się bawią. Tegoroczne „ostatki” były naprawdę udane…

Dziś wezwanie do zaparcia się siebie, brania swojego krzyża. Jest jeszcze ranek. Jakie wyzwania staną dziś przede mną? Jak odpowiem na to Słowo?

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 02/03/2017 w Uncategorized