RSS

Pożegnanie księdza, który… nie odchodzi

Ksiądz Jean Mark, który sprawował w soboty msze święte dla naszych podopiecznych i udzielał im sakramentów, dekretem biskupa zostaje przeniesiony na inną parafię.  Kiedy się o tym dowiedziałyśmy, urządziłyśmy mu małe pożegnanie. W tym samym dniu wypadały urodziny Madam Omanie, więc okazja była podwójna. Uroczysta msza święta, podwieczorek, źyczenia i przemówienia… a ksiądz zaskoczony! „Ale przecież on dalej będzie do nas przyjeżdżał!” Ups 😄

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13/10/2017 w Uncategorized

 

Uratowany

Odwiedziłyśmy dziecko, które ratowałyśmy trzy tygodnie temu. Po udzieleniu pierwszej pomocy, oddałyśmy tego chłopca pod opiekę sióstr Matki Teresy z Kalkuty. Spędził tydzień w szpitalu i dwa u sióstr. My zostawiłyśmy matce trochę wartościowych odżywek dla niemowląt i pieluszek. To, co zobaczyłysmy wczoraj, bardzo nas wzruszyło. Chłopiec żyje i wygląda tak inaczej! Poniżej zdjecie sprzed 3 tygodni i z wczoraj. 

Dziś wspomnienie naszej Założycielki, Matki Angeli. Powierzamy jej dalszą opiekę nad tym chłopcem…


 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10/10/2017 w Uncategorized

 

Nowy rok katechetyczny

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10/10/2017 w Uncategorized

 

Transitus

Wieczorem, w przeddzień św. Franciszka – jak zwykle miałyśmy Transitus. Zaprosiłysmy młodzież. Bylo opowiadanie o życiu Świętego i krótki film o nim: o jego cierpieniu, umiłowaniu Krzyża, miłości do stworzenia, o życiu bez przemocy – o prawdziwym życiu ewangelią. Odczytaliśmy fragment ewangelii wg św. Jana o gotowości do podejmowania woli Bożej, a jeden z chłopców zaśpiewał psalm. 

Panie, dodaj nam odwagi do chodzenia Twoimi ścieżkami!

J 13, 1 Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. 2 W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, 3 wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, 4 wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. 5 Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. 6 Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: «Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?» 7 Jezus mu odpowiedział: «Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział». 8 Rzekł do Niego Piotr: «Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał». Odpowiedział mu Jezus: «Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». 9 Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!». 10 Powiedział do niego Jezus: «Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy». 11 Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: «Nie wszyscy jesteście czyści». 12 A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: «Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? 13 Wy Mnie nazywacie „Nauczycielem” i „Panem” i dobrze mówicie, bo nim jestem. 14 Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. 15 Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem. 16 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał. 17 Wiedząc to będziecie błogosławieni, gdy według tego będziecie postępować. 


 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 06/10/2017 w Uncategorized

 

Niemowlęta

Prawie codziennie, przychodzą do nas matki z malutkimi dziećmi po pomoc lekarską lub inną. Wczoraj jednak przeżyłyśmy istny „najazd słodyczy”. Przychodziły jedna po drugiej. Trochę zdumione takim zbiegiem okoliczności zaczęłyśmy robić zdjęcia (tak gdzieś dopiero przy czwartym dziecku).

Pierwsze, podwójne zdjęcie, przedstawia bliźnięta. 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 06/10/2017 w Uncategorized

 

Młodzi katechiści

Podczas wakacji i we wrześniu przygotowywaliśmy (my i seminarzysta, James) czworo młodych do prowadzenia katechezy lub pomagania nam w katechizowaniu dzieci i młodzieży. Nasi pomocnicy to Alex, Gesmar, Gail i Rosemarie. Ta ostatnia sama też przygotowuje się do kolejnych sakramentów.

W piatek, w św. Archaniołów mieliśmy mszę św. z posłaniem. Otrzymali „felicjańskie” koszulki i franciszkańskie krzyżyki.

W tym tygodniu w całym Kościele w diecezji startuje rok katechetyczny.



 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 06/10/2017 w Uncategorized

 

„Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego” Mt 21, 30

Dzisiejsza ewangelia (Mt 21, 28-32), a przede wszystkim słowa: „Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego”, przypomniała mi o wydarzeniu sprzed trzech dni, z którym do tej pory się nie pogodziłam. W czwartek prowadziłyśmy wstępne rozmowy z dziećmi i młodzieżą, które rozpoczną katechezę od października. Przyszła do nas także matka jednej z dziewczynek i powiedziała, że i ona chce być w Kościele katolickim. Porozmawiałyśmy z nią i zaproponowałyśmy, by zapisała się na przygotowanie do chrztu w parafii – tam prowadzą dwuletni kurs dla dorosłych katechumenów. Ta kobieta ma dwoje dzieci: jedno chodzi na katechezę do nas, drugie – to kilkumiesięczny chłopiec, którego kiedyś uratowałyśmy, zawiązujac mu pępowinę po porodzie. Maluch został ze mną, matka poszła do biura w parafii. Po godzinie wróciła z niczym. W parafii uslyszała, że nie może uczestniczyć w przygotowaniu do chrztu, bo jest niezamężna, a ma dwoje dzieci. 

Zbuntowałam się na to. To znaczy, że nie ma w Kościele miejsca dla tych, którzy kiedyś się pogubili? Że ta kobieta nie ma szans na poznanie Jezusa Chrystusa, bo sama wychowuje dzieci? Przecież „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają”(Mt 9,12)! Gdyby odmówiono jej chrztu po kilku latach przygotowania, ponieważ po wysłuchaniu Dobrej Nowiny nie okazywałaby znaków nawrócenia, zrozumiałabym decyzję. Ale nie przyjąć jej na przygotowanie do chrztu?! 

W dodatku tu nikt nie pyta mężczyzn, jak oni się prowadzą. Samotny Haitańczyk, który poszedłby zapisać się na katechezy, na pewno nie usłyszałby, że najpierw musi się ożenić. A na jego przeszłości nie zaciążyłyby dzieci, bo dzieci tu mają tylko kobiety…

Do tej pory widywałam, jak bieda materialna: brak możliwości dokonania opłat w Kościele, wykupienia urzędowego aktu urodzenia wymaganego przed sakramentami, brak odpowiedniego ubrania czy butów, nie pozwalały ubogim wejść do Kościoła. Dziś wiem, że także bieda moralna jest taką przeszkodą. Ale w takim razie kto może być w Kościele poza tymi, którzy mieli szczęście wychować się w bogatych rodzinach katolickich?! Kto ma ubogim głosić Ewangelię, jeśli ludzie Kościoła nie chcą tego robić?!

Papież Franciszek wzywa ludzi Kościoła do wyjścia na peryferia…

Niech Chrystus, Wschodzące Słońce, zajaśnieje także nad Kościołem na Haiti – modlę się o to…

(zdjęcie zrobiłam o wschodzie słońca w drodze na Haiti tydzień temu:)

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 01/10/2017 w Uncategorized