RSS

Silne trzęsienie ziemi

(informacja z https://earthquake.usgs.gov/earthquakes/map/?extent=-88.70033,-319.21875&extent=88.68429,175.78125&map=false)

Dziś około 8:30 zatrzęsła się ziemia. Jest sobota – wtedy zaczynamy dzień trochę później. Byłyśmy jeszcze w swoich pokojach. Najpierw usłyszałam ryk krów. Było to takie dziwne – to my mamy w sąsiedztwie krowy?! – pomyślałam. I wtedy wszystko zaczeło się trząść. Przeżyłam już wcześniej trzęsienie ziemi, ale to było coś więcej. Krzyczałam, by uciekać na zewnątrz. Słyszałyśmy też krzyki innych ludzi. Jesteśmy całe, nasze zabudowania chyba też. Dotąd trzęsienie, trochę słabsze, powtórzyło się jeszcze trzy razy. Teraz Haiti być może czeka tsunami, bo pierwsze trzęsienie było potężne: 7.2 w dziewięciostopniowej skali Richtera. To tyle, ile w 2010 roku – tamto wywołało katastrofę humanitarną, z której Haiti dotąd się nie podniosło. Modlimy się, by tym razem skutki nie było aż tak straszne…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14/08/2021 w Uncategorized

 

Sobota, 7.08 – kolejne chrzty w misji sióstr felicjanek

Duża grupa, w różnym wieku. Ostatni tydzień – bezpośrednie przygotowania. Wszystkie padamy na nos, ale warto było. Piękna uroczystość – nawet ksiądz nas pochwalił. Żal tylko, że dzień przed, jedna z naszych dziewczyn, która miała przyjąć chrzest z dwoma swoimi małymi córeczkami – bliźniaczkami, wylądowała w szpitalu. Jedna z dziewczynek wpadła w palenisko i wylała na siebie garnek wrzątku… Częste nieszczęście na Haiti, gdzie dzieci nikt nie pilnuje. Nie ma zagrożenia życia, więc chrzest odsunięty, ale dziecka żal i bardzo smutno…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 08/08/2021 w Uncategorized

 

W odwiedziny

Po wieczornej modlitwie poszłyśmy odwiedzić chorą babcię jednego z naszych dzieciaków. Dla tych ludzi to zawsze radość, kiedy się do nich wybierzemy, a dla nas okazja, źeby być wśród ludzi i ich problemów i zawsze wielka lekcja pokory.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 07/08/2021 w Uncategorized

 

Rocznica

Przygotowani poprzedniego dnia, 17 lipca młodzi mogli świętować rocznicę swojej Pierwszej Komunii.

Siostry wyprały i wyprasowały stroje komunijne z ubiegłego roku, by dzieci znów mogły poczuć się wyjątkowo. W tym trudnym czasie na Haiti, dobrze, żeby dzieci trzymały się Pana…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 07/08/2021 w Uncategorized

 

Pytacie, jak my

W Jacmel spokojnie. Byłyśmy na zakupach. Potrzeby życiowe zmuszają ludzi, by próbować żyć w tej sytuacji – handlują na ulicach i na rynku, próbują zarobić, żeby zjeść, zdobyć wodę. Po pierwszych chwilach, kiedy przyszła wiadomość o zamordowaniu prezydenta i kiedy ludzie zostawali w domach w oczekiwaniu, co się wydarzy, teraz wszystko wraca do normy. Na szczęście Jacmel jest na uboczu, daleko od stolicy… My też próbujemy funkcjonować: mamy codziennie grupy dzieci, pracujemy. Czytamy amerykańskie media, słuchamy, co mówią ludzie. Nie popisujemy się brawurą – próbujemy robić co trzeba w sytuacji, która jest nam dana, i rozeznawać: „Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania” (Ef 1, 17-18, aklamacja przed dzisiejszą ewangelią)

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 11/07/2021 w Uncategorized

 

Dwóch „hatańskich Amerykanów” zatrzymanych

Podobno „za udział w zabiciu prezydenta”. Zostali aresztowani po tym, jak wokół nich zrobiło się zbiegowisko i zanosiło się na lincz. Tłum krzyczał, żeby ich spalić. Kiedy zabrała ich policja, tłum zdemolował samochody, które według ludzi należały do „zamachowców”.

Zaczęło się „wymierzanie sprawiedliwości”, które może być okazją do mordowania przeciwników i przypadkowych ludzi. Zapełnią się więzienia „zamachowcami”, a na ulicach wzmagać się będzie „sprawiedliwość tłumu”. Dla nas ważne i złowróżbne jest, że wątek amerykański, mimo zaprzeczeń ze strony USA i polityków haitańskich, jest nadal wykorzystywany. Komuś zależy, by nakręcać tę nienawiść. Nie ma już wielu „Amerykanów” na Haiti. Wyjechali albo kiedy gangi zaczęły przejmować rządy w kraju, albo w związku z koronawirusem. Do tej pory, czytamy w mediach, zabito trzech podejrzanych, siedemnastu aresztowano, ośmiu jeszcze jest poszukiwanych. Jeden z tych „haitańskich Amerykanów” miał według mediów pracować jako ochroniarz kanadyjskiej ambasady. Niewykluczone, że to jego jedyna wina.

W tym kraju i w tej sytuacji, jak wstrząsająco brzmi dzisiejsza ewangelia:

Jezus powiedział do swoich apostołów: „Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie. Miejcie się na baczności przed ludźmi. Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić. Gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy” (Mt 10, 16-23)

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 09/07/2021 w Uncategorized

 

Stan wojenny

Władze ogłosiły stan wojenny, co oznacza kompletną izalację Haiti. Nikt nie wjedzie, nikt się stąd nie wydostanie. Na razie na 15 dni. Nikt nie wie, jak rozwinie się sytuacja. Nie wiadomo, kto sprawuje władzę formalnie, a kto faktycznie. Uderzają mnie zdjęcia, które publikują zagraniczne media: dobrze ubrani żołnierze, gdzieś z bramy wyjeżdża ładny nowy samochód, jacyś „śledczy” rozstawiają sprzęt wokół rezydencji zamordowanego prezydenta – to nie jest Haiti. Patrzę na to, jak na film z jakiegoś innego kraju. Tu gangi porywają ludzi dla okupu i nie ma gdzie zwrócić się o pomoc, tu nie można szczepić przeciw Covid, bo nie ma warunków do przechowywania szczepionek, zresztą tu ludzie wierzą w magię, nie medycynę. Tu nie ma prawdziwej policji, prawa ani państwa. Tu nic nie działa tak, jak moglibyśmy sobie wyobrazić, jak działałoby w Europie czy Stanach. Słyszeliście kilka dni temu o katastrofie małego samolotu między stolicą a Jacmel. To „nasza” trasa, odkąd poruszanie się drogami stało się z powodu napadów niemożliwe. Zginęli misjonarze. Władze odmówiły akcji poszukiwawczej. Bo góry, bo gangi, bo nie da się dotrzeć. Grupa innych misjonarzy zorganizowała wyprawę, by zebrać szczątki tych, którzy zginęli. Nigdy nie dowiemy się, co się stało. TO jest Haiti… A te zdjęcia, to jakaś inscenizacja. Elity Haiti chcą tworzyć wrażenie, że wszystko jest pod kontrolą. Tyle, że ten, który ogłosił się teraz premierem, podobno sam ma opinię przywódcy jednego z gangów.

Na tę chwilę mamy co jeść, jest internet, radzimy sobie. Zostajemy tu – nie możemy zrobić nic innego…

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 08/07/2021 w Uncategorized

 

Prezydent Haiti zamordowany

Dziś w nocy…

To już nie wojny gangów – wyglada na to, że może zaczyna się wojna domowa… Czytamy wiadomości głównie na amerykańkich stronach, słuchamy, co mówią ludzie. Jakiś haitański polityk mówi o wyprowadzeniu wojska na ulice. Szerzy się plotka, że prezydenta zabili Amerykanie – na tyle groźna, że skomentowali ją już politycy w USA. Tutaj łatwo rzucić iskrę, a wszystko zapłonie.

Lotnisko nie działa, jedyna lądowa granica z Dominikaną zamknięta. Nie ma drogi ewakuacji… Póki co, w naszym Jacmel spokojnie. Przed nami pierwsza noc w tej sytuacji…

Modlcie sie za Haiti i za nas – musimy podjąć trudne decyzje…

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 07/07/2021 w Uncategorized

 

Po huraganie

Nie było tak źle, jak się zapowiadało. Dzieki Bogu!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 07/07/2021 w Uncategorized

 

Kolejny rok posługi

2 lipca zaczynamy nowy rok pracy na Haiti. Misja się rozwija!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 07/07/2021 w Uncategorized