RSS

Może sweterek wydziergamy?

Bawełna dojrzała. Ale z bawełny chyba nie robi się sweterków, zwłaszcza na Haiti. No to może waciki do uszu?

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18/01/2019 w Uncategorized

 

Jezus, zdjęty litością…

Prace trwają. Bałagan też. Spotkania z dziećmi zawieszone, kuchnia nie działa, kaplica nieczynna… Tak łatwo się zniechęcić… Przeniosłyśmy Najświętszy Sakrament do domu dla wolontariuszy – ostatnie miejsce, gdzie jeszcze nie ma kucia i bałaganu. Dziękujemy Bogu za dar Słowa Bożego i Najświętszego Sakramentu pośród nas. Tutaj możemy się modlić i mieć adorację. Tutaj próbujemy odzyskać własciwą perspektywę… Zniechęcenie i frustracja to świetne pole do popisu dla szatana. Ale Chrystus żyje, jest obecny i silniejszy niż szatan. W Nim, w Jezusie uzdrawiającym, znajdujemy pocieszenie…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17/01/2019 w Uncategorized

 

Napój z manioku

Nasza młodzież, bez której nie wyobrażam sobie przechodzenia tego remontowego armagedonu, mimo wieczornego zmęczenia, wpadła na pomysł zrobienia napoju z manioku. Pan Janek wysiał nam dawno temu maniok w każdym wolnym miejscu. Uczymy się zastosowania tego warzywa. Z mojej perspektywy, maniok przypomina zdrewniały korzeń ziemniaka. Okazuje się, że można z niego zrobić napój. Uciera się bulwę, dodaje mleko, sól, cukier i cynamon. I uzyskuje się coś o konsystencji jogurtu.

Napój, hm… taki sobie. Ale cieszę się, że dzieciaki wyraźnie lubią być razem…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16/01/2019 w Uncategorized

 

„Wszyscy Cię szukają” (Mk 1, 29-39)

Powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają”. Po wielu uzdrowieniach, gdy zmęczony Jezus poszedł by się modlić. Wczoraj zdobył wielką popularność i sukces. Dziś już wszyscy go szukają. Zapewne uczniowie spodziewali się, że się ucieszy i nadal będzie uzdrawiać.

Lecz On rzekł do nich: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem”. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Nie zawsze to, co przynosi nam sukces, jest wolą Bożą. Ważne, aby umieć odejść, czasem również „nad ranem, gdy jeszcze ciemno, udać się na miejsce pustynne, i tam się modlić” o rozeznanie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16/01/2019 w Uncategorized

 

Ten, który ma władzę

„Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie” (Mk 1,22).

Lubię myśleć o mocy Bożego Słowa. To Słowo, które nie tylko oznajmia, ale także SPRAWIA, że to, co zostało wypowiedziane, urzeczywistnia się. Jezus mówi do demona: „Milcz i wyjdź z niego” i demon się mu poddaje.

Nie ma wyboru – słowo Jezusa, jest słowem Boga. Moc Jezusa działa, ale się nie kończy. Dziś jest dalej obecna, dla mnie i dla Ciebie. Mogę jej doświadczyć tym bardziej, im bardziej czuję się zniewolona, bezsilna. Ty też: uwierz, a będziesz zdumiony.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15/01/2019 w Uncategorized

 

„Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!” (Iz 40,1)

Niedziela Chrztu Pańskiego i od razu Słowo w odpowiedzi na moją złość i zniechęcenie: o nadziei, która płynie z Boga, wbrew naszej ludzkiej niesprawiedliwości i niedoskonałości:

„Gdy ukazała się dobroć i miłość zbawiciela naszego, Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego” (Tt 3,4-7).

Słucham nagrania homilii ks. Jerzego Dziurzyńskiego na Niedzielę Chrztu Pańskiego. Dziś szósta rocznica jego śmierci. Był i jest dalej prorokiem dla mojego życia:

„Jezus pokazuje, że nie ma racji diabeł, który mówi, że… cierpienie jest katechezą przeciwko Panu Bogu. To nieprawda! Jezus zaprzecza temu, co szatan szepcze człowiekowi: „Nie słuchaj Pana Boga, rób po swojemu, zbuntuj się!” Jezus pokazuje, że trzeba poddać się temu wszystkiemu, przyjąć to pokornie i łagodnie, nie sądząc nikogo… A kiedy [w akcie chrztu, którego sam nie potrzebował] Jezus bierze nasze grzechy na siebie, otwiera się niebo i ukazuje się wspaniała Dobra Nowina: że grzesznicy, że wszyscy ci, którzy potracili nadzieję, którzy nie mogą wyjść z rozmaitych uwikłań, mają rozwiązanie! Mają kogoś, kto ich ratuje! Mają Jezusa Chrystusa, który będąc Panem, uniża się, bierze na siebie ciężar twojego grzechu, żebyś nie musiał tkwić w śmierci – żebyś mógł żyć!”

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 13/01/2019 w Uncategorized

 

Demolka

W poniedziałek mieli przyjechać robotnicy do łatania pęknięć w ścianach. Kiedy się nie zjawili, dzwoniłyśmy do ich szefa: „Już są w drodze”… Kiedy nie zjawili się we wtorek – dzwoniłyśmy: „Kupują materiały!” Kiedy się nie zjawili w środę, dzwoniłyśmy: „Piasek przyszedł niewłaściwy! Trzeba zamawiać jeszcze raz!”

W końcu pojawili się w czwartek, około południa. I prawie od razu… zepsuł im się młot pneumatyczny. Wiedząc, co to znaczy (następny tydzień opóźnienia), kupiłyśmy własny. Tak: KUPIŁYŚMY MŁOT PNEUMATYCZNY. Cały tydzień żyjemy na pobojowisku, oczekując robotników. Każda kolejna zwłoka stawia pod znakiem zapytania naszą misję: nie przyjechałam tutaj przecież, żeby zajmować się budową, dostawami piasku, czy ekipą, która przyjechała naprawiać ściany, ale nawet drabiny nie przywiozła… Módlcie się za mnie: tracę cierpliwość…

Co gorsza, szybko się okazało, że opóźnienie, to nie najgorsze, co nam te „drobne poprawki” zafundowały… To, co nastąpiło, kiedy już ekipa wzięła się do pracy, przerosło wszelkie najczarniejsze scenariusze… Kiedyś, kiedy skończą, potrzebne będzie malowanie wszystkich pomieszczeń, pranie wszystkiego, a może nawet zakup nowej lodówki, bo nie wpadłyśmy wcześniej na pomysł, żeby ją wynieść… Pisałam kilka dni wcześniej o przeciwnym wietrze… Tym razem czuję, że nas pokonał 😔

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13/01/2019 w Uncategorized