RSS

Musimy wyjechać na jakiś czas

Boże, Skało moja, na którą się chronię,
Tarczo moja, Mocy zbawienia mego i moja Obrono.
Wzywam Pana, godnego chwały,
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół (Ps 18)

Z bólem serca, w porozumieniu z naszymi przełożonymi, podejmujemy decyzję o wyjeździe z Haiti na jakiś czas. Kiedy i czy się uda – jeden Pan Bóg wie. Kończy się gaz, na którym tu się gotuje, nie ma paliwa, nie ma leków, nie pracuje nasza mobilna przychodnia, niemożliwe staje się dla nas wyjście gdziekolwiek z misji. Nie mamy jak ugotować dla dzieci ani pomagać matkom niemowląt. Szkoły, które opłaciłyśmy dla tak wielu dzieci, nie pracują albo nie pracują normalnie. Nasz kolor skóry i fakt, że mówimy po angielsku, bardzo utrudnia nam funkcjonowanie. Amerykanie przez wielu są tu irracjonalnie uważani za samo zło. Ci, którzy porwali 16 amerykańskich misjonarzy i jednego Kanadyjczyka, twierdzili, że to zemsta za haitańskich migrantów zawracanych przez USA. Zażądali za porwanych 17 milionów dolarów. Dotąd nic nie wiadomo o ich losach. Większość wolontariuszy i organizacji pomocowych już z Haiti wyjechała. W pobliżu Jacmel została jeszcze tylko misja sióstr z Dominikany. I my. Ostatni obcokrajowiec w mieście, Ricardo z Ameryki Południowej, prowadzący sklep w Jacmel, pytał, czy możemy mu pomóc wydostać się z Haiti, choć jego sklep ochraniają mężczyźni z karabinami.

Przywódcy gangów udzielają wywiadów miejscowej prasie pod własnym nazwiskiem i otwarcie pokazując twarz – nikt już nie egzekwuje prawa. Haiti rozpadło się na obszary kontrolowane przez gangi, które szantażują prowadzących jakąkolwiek działalność zarobkową czy społeczną. Ustał ruch w kraju – gangi kontrolują porty i drogi, okradają transporty, mordują lub porywają kierowców ciężarówek, żądając za nich okupu. Niemożliwe jest przemieszczanie się po lądzie, dlatego ludzie szukają alternatyw: wczoraj w naszym rejonie zatonęła przeładowana łódź – zginęło co najmniej 19 osób. Nie można ich było ratować, bo nie było paliwa. W piątek wieczorem doszło do zamachu na urzędnika zaangażowanego w śledztwo w sprawie zamordowania prezydenta. Zamachy stały się „normalną” formą uprawiania polityki. Ruszyła fala uciekinierów z kraju: co jakiś czas amerykańskie służby graniczne informują o wyłowieniu z morza rozbitków, którzy próbują drogą morską wydostać się z Haiti. Czytam te wiadomości z coraz większym smutkiem. Ten kraj się pogrąża i nie widać po ludzku żadnej nadziei.

Módlcie sie z nami…

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 31/10/2021 w Uncategorized

 

Pan bowiem nie odpycha swego ludu i nie porzuca swojego dziedzictwa (Ps 94, 14)

Raz w tygodniu spotykamy się z młodzieżą na modlitwie. W tych dniach gorąco modlimy się o ustanie przemocy na Haiti, uwolnienie porwanych – zwłaszcza 17 Amerykanów i ich dzieci, porwanych już wiele dni temu, o których słuch zaginął i nie wiadomo, czy ktokolwiek pośród tego bezprawia ich szuka. Skończyło się nam paliwo, nasza mobilna przychodnia już nie wyjeżdża – jest zbyt niebezpiecznie i nie ma środka transportu. My też staramy się nie wychodzić – bez samochodu to zbyt duże ryzyko. Do stacji benzynowej nie docierają dostawy, bo drogi opanowane przez gangi. Mówi się, że z braku paliwa wkrótce skończy się żywność – co zresztą już widać na tutejszym rynku. Prądu nie ma od dawna. My mamy baterie słoneczne – przez większość dnia wystarcza. Prawdopodobnie również sygnał GSM jest uzależniony od dostaw paliwa, bo stacje przekaźnikowe potrzebują zasilania. W tej całej grozie zostało tylko ufać, że jest nad tym wszystkim Pan Bóg.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28/10/2021 w Uncategorized

 

Próbujemy pracować

Trwa chaos w kraju. Ciągle walki na ulicach, strajki, blokady. A do nas codziennie przychodzą ludzie prosić. Próbujemy się dzielić tym, co mamy, a dzieciom dać przestrzeń, gdzie będą mogły być dziećmi. Działa też nasza szkoła szycia.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28/10/2021 w Uncategorized

 

Porwanie

Dziś nad ranem w stolicy zostało porwanych amerykańskich 17 misjonarzy i ich rodziny, w tym dzieci.

17 osób – gangi nie kryją się ze swoją działalnością i już nikogo się nie boją. Módlmy się za porwanych i za ten kraj…

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 17/10/2021 w Uncategorized

 

Radosnego dawcę miłuje Bóg (2 Kor 9, 7b)

Wielu nam bliskich, ale także tych, którzy pierwszy raz usłyszeli o Haiti w kontekście ostatnich katastrof politycznych i klimatycznych, zechciało pomóc ludziom w tym biednym kraju. Kiedy się dzielisz tym, co masz, zmieniasz świat. Choćby to było tylko nawrócenie TWOJEGO serca – świat zmienia się na lepsze. Przez ostatni miesiąc w Stanach i w Polsce doświadczyłyśmy tak wiele życzliwości!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10/10/2021 w Uncategorized

 

Chcemy się podzielić tym, co mamy

W sobotę 14 sierpnia, po niszczycielskim trzęsieniu ziemi rano i kilku wstrząsach po południu i w nocy, dostaliśmy wiadomość od biskupa, że jest okazja posłać pomoc do Les Cayes i Jeremie. To miasteczka, które ucierpiały najbardziej. Trzęsienie ziemi zniszczyło tam budynki, domy i drogi. Zabiło i zraniło setki ludzi. Natychmiast poszłyśmy przejrzeć rzeczy: ubrania, buty, prześcieradła i ręczniki. Wybrałyśmy również z naszej apteki medykamenty, leki, bandaże i rękawiczki chirurgiczne. Plan był taki, że w poniedziałek Caritas odbierze pudła i pojedzie z nimi do Les Cayes. Ale następnego dnia przyszedł huragan i transport do zniczonych miejscowości stał się niemożliwy. W naszej misji huragan narobił wiele szkód. Czekamy na koniec tej pogody, by suszyć to, co zostało zalane…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30/09/2021 w Uncategorized

 

Silne trzęsienie ziemi

(informacja z https://earthquake.usgs.gov/earthquakes/map/?extent=-88.70033,-319.21875&extent=88.68429,175.78125&map=false)

Dziś około 8:30 zatrzęsła się ziemia. Jest sobota – wtedy zaczynamy dzień trochę później. Byłyśmy jeszcze w swoich pokojach. Najpierw usłyszałam ryk krów. Było to takie dziwne – to my mamy w sąsiedztwie krowy?! – pomyślałam. I wtedy wszystko zaczeło się trząść. Przeżyłam już wcześniej trzęsienie ziemi, ale to było coś więcej. Krzyczałam, by uciekać na zewnątrz. Słyszałyśmy też krzyki innych ludzi. Jesteśmy całe, nasze zabudowania chyba też. Dotąd trzęsienie, trochę słabsze, powtórzyło się jeszcze trzy razy. Teraz Haiti być może czeka tsunami, bo pierwsze trzęsienie było potężne: 7.2 w dziewięciostopniowej skali Richtera. To tyle, ile w 2010 roku – tamto wywołało katastrofę humanitarną, z której Haiti dotąd się nie podniosło. Modlimy się, by tym razem skutki nie było aż tak straszne…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14/08/2021 w Uncategorized

 

Sobota, 7.08 – kolejne chrzty w misji sióstr felicjanek

Duża grupa, w różnym wieku. Ostatni tydzień – bezpośrednie przygotowania. Wszystkie padamy na nos, ale warto było. Piękna uroczystość – nawet ksiądz nas pochwalił. Żal tylko, że dzień przed, jedna z naszych dziewczyn, która miała przyjąć chrzest z dwoma swoimi małymi córeczkami – bliźniaczkami, wylądowała w szpitalu. Jedna z dziewczynek wpadła w palenisko i wylała na siebie garnek wrzątku… Częste nieszczęście na Haiti, gdzie dzieci nikt nie pilnuje. Nie ma zagrożenia życia, więc chrzest odsunięty, ale dziecka żal i bardzo smutno…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 08/08/2021 w Uncategorized

 

W odwiedziny

Po wieczornej modlitwie poszłyśmy odwiedzić chorą babcię jednego z naszych dzieciaków. Dla tych ludzi to zawsze radość, kiedy się do nich wybierzemy, a dla nas okazja, źeby być wśród ludzi i ich problemów i zawsze wielka lekcja pokory.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 07/08/2021 w Uncategorized

 

Rocznica

Przygotowani poprzedniego dnia, 17 lipca młodzi mogli świętować rocznicę swojej Pierwszej Komunii.

Siostry wyprały i wyprasowały stroje komunijne z ubiegłego roku, by dzieci znów mogły poczuć się wyjątkowo. W tym trudnym czasie na Haiti, dobrze, żeby dzieci trzymały się Pana…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 07/08/2021 w Uncategorized