RSS

Witamy Siostry Nancy i Desirè

Siostry przyjechały pracować w felicjańskiej misji na Haiti na czas, kiedy s. Inga w Rzymie uczestniczy w Kapitule Generalnej Zgromadzenia. Modlimy się za wszystkie Siostry obradujące w Rzymie i pracujemy!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26/05/2018 w Uncategorized

 

Zbudują domy i mieszkać w nich będą, zasadzą winnice i będą jedli z nich owoce (Iz 65,21)

Nasza „ziemia obiecana” zaczyna rodzić pierwsze owoce. Mamy już swoją fasolę i pierwsze marakuje!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26/05/2018 w Uncategorized

 

Od drzwi do drzwi

Nasza misja nie zarabia – przeciwnie: my i nasi podopieczni żyjemy z tego, co nam ludzie dadzą. Cieszymy się takim życiem z Bożej łaski i ludzkiej dobraci, bo tak żył św. Feliks z Kantalicjo – patron naszego Zgromadzenia. Kiedy musimy co kilka miesięcy wyjechać z Haiti, poświęcamy ten czas na kwestowanie. Tym razem Michigan i Pennsylvania. Mnóstwo życzliwych ludzi, okazujących hojność na wiele sposobów. Najbardziej poruszyło mnie podarowanie nam wizerunków Jezusa Miłosiernego i marzenie, p. Waldemara Trzcińskiego, Polaka który tu mieszka z rodziną, by kiedyś na Haiti wybudować sanktuarium Bożego Milosierdzia… Haiti, jak my wszyscy, tak bardzo potrzebuje słuchać, że jest ukochane przez Najlepszego Ojca…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26/05/2018 w Uncategorized

 

Matko Nieustającej Pomocy…

Módl się za nami.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19/04/2018 w Uncategorized

 

Sadzimy drzewa

Ogrodnik naszego biskupa znalazł nam miejsce, gdzie można kupić drzewka. Pojechałyśmy i coś wybrałyśmy. Jak zwykle trzeba się było targować, bo kiedy ma się białą skórę – jest się uważanym za bogatego i naiwnego. Kupiłyśmy 2 drzewka mango, 3 palmy, kilka cytryn, tutejsze „czereśnie” i kilka innych, których nie znamy, ale ogrodnik biskupa je polecał. Teraz sadzenie…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19/04/2018 w Uncategorized

 

Co za dzień…

Piękny, bo to 25 rocznica beatyfikacji Założycielki naszego Zgromadzenia – błogosławionej Marii Angeli Truszkowskiej. A u nas od rana problemy. W nocy znów lało. Ciężar wody zniszczył namioty, które stawialiśmy, by mieć więcej miejsca do pracy.

Zaraz potem odkrywamy, że zewnętrzne drzwi w jednym z budynków nie dają się zamknąć – przegapiłyśmy to przy odbieraniu roboty i teraz znowu problem ze sprowadzeniem wykonawców i udowodnieniem, że to ich wina. Potem msza św. W czasie mszy patrzę przez okno, a tu… samochod księdza się pali! Na szczęście w pobliżu był nasz kierowca, Fritz, i uratował stojący obok nasz samochód!

Ksiądz zdecydował nie przerywać mszy św., patrzyłyśmy tylko, jak Fritz walczy i modliliśmy się gorąco… Księdza samochód zniszczony…

 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 19/04/2018 w Uncategorized

 

Wybawca mój żyje

Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje,

na ziemi wystąpi jako ostatni.

Potem me szczątki skórą odzieje,

i ciałem swym Boga zobaczę (Hi, 19,25-26)

W naszej pracy zdarzają się smutne momenty. Regina, 86-letnia babcia kilkorga naszych dzieciaków, jakiś czas temu zgłosiła się z zakażeniem rany w palcu. Infekcji nie udało się zatrzymać. Widać było, że w nodze krew nie krąży prawidłowo. Poprosiłyśmy o pomoc amerykańskich lekarzy, którzy byli tu z misją. Stwierdzili, że najprawdopodobniej konieczna jest amputacja, bo zostały zaatakowane również kości. Co gorsza, odkryli, że z drugą nogą nie jest lepiej. Zdecydowali, że przed jakąkolwiek decyzją, potrzebne będzie specjalistyczne badanie. Przewieźliśmy Reginę do szpitala niedawno wybudowanego z zagranicznej pomocy, ale okazało się, że jest budynek, ale… nie ma sprzętu. Kobieta mogła tylko wrócić do domu i cierpieć dalej… Chciałyśmy pomóc. Nawet gdyby to oznaczało amputację, przynajmniej skończyłyby się potworne bóle, która ma Regina…

Jakie to smutne… Jesteśmy bezsilne, ale wiemy, że nasz Wybawca, Jezus Chrystus, zwyciężył śmierć, żyje i nie chce, by człowiek cierpiał i żył w lęku przed śmiercią. Szczególnie teraz, w okresie Wielkanocnym, chcemy z wiarą modlić się o siłę dla Reginy i Bożą interwencję w tej po ludzku beznadziejnej sytuacji…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12/04/2018 w Uncategorized