RSS

Archiwa miesięczne: Styczeń 2019

Jezu, ufam Tobie

Kiedyś przywiozłyśmy na Haiti wielki obraz Jezusa Miłosiernego. Oddałyśmy go do najbliższego nam kościoła, gdzie uczestniczymy w niedzielnych mszach świętych. Znamy już trochę tutejsze problemy z organizacją i terminowością, więc nasi chłopcy go oprawili i gotowy do zawieszenia zanieśli do zakrystii. Kiedy okazało się, że przez wiele tygodni nikt się tym nie zajął, umówiłyśmy się z osobą odpowiedzialną za kościół i dziś z chłopakami poszłyśmy w końcu to zrobić same. Zależy nam, by Jezus Miłosierny patrzył na ten świat, a ludzie patrzyli w Jego oblicze…

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 22/01/2019 w Uncategorized

 

Może sweterek wydziergamy?

Bawełna dojrzała. Ale z bawełny chyba nie robi się sweterków, zwłaszcza na Haiti. No to może waciki do uszu?

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18/01/2019 w Uncategorized

 

Jezus, zdjęty litością…

Prace trwają. Bałagan też. Spotkania z dziećmi zawieszone, kuchnia nie działa, kaplica nieczynna… Tak łatwo się zniechęcić… Przeniosłyśmy Najświętszy Sakrament do domu dla wolontariuszy – ostatnie miejsce, gdzie jeszcze nie ma kucia i bałaganu. Dziękujemy Bogu za dar Słowa Bożego i Najświętszego Sakramentu pośród nas. Tutaj możemy się modlić i mieć adorację. Tutaj próbujemy odzyskać własciwą perspektywę… Zniechęcenie i frustracja to świetne pole do popisu dla szatana. Ale Chrystus żyje, jest obecny i silniejszy niż szatan. W Nim, w Jezusie uzdrawiającym, znajdujemy pocieszenie…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17/01/2019 w Uncategorized

 

Napój z manioku

Nasza młodzież, bez której nie wyobrażam sobie przechodzenia tego remontowego armagedonu, mimo wieczornego zmęczenia, wpadła na pomysł zrobienia napoju z manioku. Pan Janek wysiał nam dawno temu maniok w każdym wolnym miejscu. Uczymy się zastosowania tego warzywa. Z mojej perspektywy, maniok przypomina zdrewniały korzeń ziemniaka. Okazuje się, że można z niego zrobić napój. Uciera się bulwę, dodaje mleko, sól, cukier i cynamon. I uzyskuje się coś o konsystencji jogurtu.

Napój, hm… taki sobie. Ale cieszę się, że dzieciaki wyraźnie lubią być razem…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16/01/2019 w Uncategorized

 

„Wszyscy Cię szukają” (Mk 1, 29-39)

Powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają”. Po wielu uzdrowieniach, gdy zmęczony Jezus poszedł by się modlić. Wczoraj zdobył wielką popularność i sukces. Dziś już wszyscy go szukają. Zapewne uczniowie spodziewali się, że się ucieszy i nadal będzie uzdrawiać.

Lecz On rzekł do nich: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem”. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Nie zawsze to, co przynosi nam sukces, jest wolą Bożą. Ważne, aby umieć odejść, czasem również „nad ranem, gdy jeszcze ciemno, udać się na miejsce pustynne, i tam się modlić” o rozeznanie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16/01/2019 w Uncategorized

 

Ten, który ma władzę

„Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie” (Mk 1,22).

Lubię myśleć o mocy Bożego Słowa. To Słowo, które nie tylko oznajmia, ale także SPRAWIA, że to, co zostało wypowiedziane, urzeczywistnia się. Jezus mówi do demona: „Milcz i wyjdź z niego” i demon się mu poddaje.

Nie ma wyboru – słowo Jezusa, jest słowem Boga. Moc Jezusa działa, ale się nie kończy. Dziś jest dalej obecna, dla mnie i dla Ciebie. Mogę jej doświadczyć tym bardziej, im bardziej czuję się zniewolona, bezsilna. Ty też: uwierz, a będziesz zdumiony.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15/01/2019 w Uncategorized

 

„Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!” (Iz 40,1)

Niedziela Chrztu Pańskiego i od razu Słowo w odpowiedzi na moją złość i zniechęcenie: o nadziei, która płynie z Boga, wbrew naszej ludzkiej niesprawiedliwości i niedoskonałości:

„Gdy ukazała się dobroć i miłość zbawiciela naszego, Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego” (Tt 3,4-7).

Słucham nagrania homilii ks. Jerzego Dziurzyńskiego na Niedzielę Chrztu Pańskiego. Dziś szósta rocznica jego śmierci. Był i jest dalej prorokiem dla mojego życia:

„Jezus pokazuje, że nie ma racji diabeł, który mówi, że… cierpienie jest katechezą przeciwko Panu Bogu. To nieprawda! Jezus zaprzecza temu, co szatan szepcze człowiekowi: „Nie słuchaj Pana Boga, rób po swojemu, zbuntuj się!” Jezus pokazuje, że trzeba poddać się temu wszystkiemu, przyjąć to pokornie i łagodnie, nie sądząc nikogo… A kiedy [w akcie chrztu, którego sam nie potrzebował] Jezus bierze nasze grzechy na siebie, otwiera się niebo i ukazuje się wspaniała Dobra Nowina: że grzesznicy, że wszyscy ci, którzy potracili nadzieję, którzy nie mogą wyjść z rozmaitych uwikłań, mają rozwiązanie! Mają kogoś, kto ich ratuje! Mają Jezusa Chrystusa, który będąc Panem, uniża się, bierze na siebie ciężar twojego grzechu, żebyś nie musiał tkwić w śmierci – żebyś mógł żyć!”

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 13/01/2019 w Uncategorized