RSS

Makaron trzy razy

31 Maj

W dzień przyjazdu naszych wolontariuszy miałyśmy podać zapiekankę makaronowo-serową. Na godzinę przed obiadem spróbowałam włączyć piecyk. Okazało się, że nie grzeje. Gaz do kuchenek sprzedawany na Haiti jest tak zanieczyszczony, że po jednym użyciu naczynia są osmalone bardziej, niż gdybyśmy gotowały nad ogniskiem. Sadza stale zapycha nam przewody w kuchence i wtedy, w najmniej oczekiwanym momencie, kuchenka odmawia posłuszeństwa. Zamiast makaronu zrobiłyśmy szybko kanapki. Makaron został zamrożony „na lepsze czasy”.

Drugie podejście do makaronu miało miejsce wczoraj. Kuchenka została oczyszczona z sadzy i teraz już na pewno miała zadziałać.

Miała.

Okazało się, że człowiek, który ją czyścił, czegoś nie dokręcił i… ulatnia się gaz. Z gotowania nici. Obiad został przesunięty na kolację.

Trzecie podejście. Wstawiam makaron do piekarnika, próbuję włączyć gaz, a tu… nie ma prądu! Żeby uruchomić naszą gazową kuchenkę, potrzeba prądu. Na prąd działa urządzenie ustawiające czas i temperaturę – bez niego gazu w piekarniku nie da się włączyć…

Dziś też nie będzie makaronu z serem.

W poczuciu winy zabieramy naszych wolontariuszy na pożegnalny posiłek do restauracji dla turystów. Piękne miejsce – widocznie Pan Bóg chciał, by nasi goście doświadczyli i takiego Haiti…

20140531-133530-48930441.jpg

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31/05/2014 w Uncategorized

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: