RSS

Archiwum dnia: 13/10/2020

Pan podnosi nędzarza z prochu (Ps 113)

Poznajcie Kasi. Ma 13 lat i wychowuje się przy krewnych. Jej matka po porodzie zniknęła, a jej ojciec, mieszkający w Jacmel, nie chciał się nią opiekować. Kasi właściwie jest dzieckiem ulicy.

Przychodzi do nas od ponad 5 lat; ale na początku nie była to silna relacja. Kasi nie było łatwo dotrzymać jakiegokolwiek zobowiązania. W domu nie było nikogo, kto by ją przygotował lub powiedział, że pora gdziekolwiek iść, na przykład do szkoły. Zawsze spóźniała się do nas na odrabianie lekcji i inne zajęcia. Kiedy zaczynaliśmy przygotowania do sakramentów dla kolejnych grup, ona zawsze nie pamiętała, nie wiedziała, była gdzie indziej, przychodziła za późno. Ale widziałyśmy też, jak zazdrościła innym, że oni się przygotowują. Rosła, dojrzewała i z czasem pokazywała, że jest bardziej gotowa.

Dwa lata temu zaczęłyśmy poświęcać jej więcej uwagi. Dałyśmy jej nowe, bardzoej dziewczęce ubrania, a jej włosy zostały umyte i uczesane przez jedną z naszych nastolatek. Kasi pierwszy raz w życiu mogła poczuć się zadbana. Odkryłyśmy, że ma piękny głos, a ona oważyła się śpiewać psalm na jednej z naszych uroczystości.

Dziś ciagle jeszcze widać, że to dziecko ulicy: szuka sposobów na zwrócenie naszej uwagi i czasem robi to tak, że święty by nie zniósł. W dodatku wśród jej licznych talentów objawiły się też zdolności przywódcze. Potrafi rządzić innymi dziewczynami i wiele razy źle to wykorzustuje. W szkole ma kłopoty: już trzy razy powtarza trzecią klasę.

Wiemy, że Bóg się nie poddaje i my też będziemy się starać. Dni jej chrztu i pierwszej komunii były dla niej dniami przebudzenia i nowego życia. Tańczyła, śpiewała, widziałyśmy, jak zakwita w tej białej sukieneczce. Być może pierwszy raz w życiu czuła się kochana i piękna w oczach Boga. Czułam się wzruszona tym, że mogłyśmy jej towarzyszyć.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13/10/2020 w Uncategorized

 

Weszli do Kościoła

Ostatnie dni to była ogromna praca i na koniec wielka radość, dająca sens wszystkiemu, co tu robimy. Grupa w większości najbiedniejszych dzieci, z którymi pracujemy, przyjęła chrzest, a potem pierwszą komunię św.

W piątek 9 października Kościół ochrzcił nam dwunastkę dzieci. Następnego dnia, w sobotę, w uroczystość bł. Marii Angeli, te starsze przyjęły pierwszą komunię św. To była radosna uczta, na którą – jak w niedzielnej ewangelii – zaprosił Pan.

Jezus wielokrotnie zaprasza, byśmy żyli tym, co głosił podczas swojej ziemskiej służby, Dobrą Nowiną: „Przygotujcie się! Królestwo Boże jest blisko”. Jak wygląda niebo? Widzieliśmy to przez chwilę tutaj w piątek i sobotę. Królestwo Boże jest pośród nas, choć jeszcze nie w pełni. Jest w jakiś jeszcze niedoskonały, ziemski sposób, ale już można smakować trochę tej zapowiedzianej uczty.

To wokół stołu Pana, we wspólnocie, odnajdziemy naszą najgłębszą tożsamość, kim naprawdę jesteśmy. Tak wygląda królestwo Boże. Wczoraj do stołu zasiedli ci, którzy mogliby nigdy nie mieć okazji uczestniczyć w uczcie, gdyby Bóg nie podarował im zaproszenia, szat i nie zastawił stołu, dzięki Jego dobroci i Waszej trosce, Dobroczyńcy misji sióstr felicjanek.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13/10/2020 w Uncategorized