RSS

Wieści z Jacmel

24 Lu

Dziś mija tydzień od odwołania naszego lotu powrotnego na Haiti. Jesteśmy w kontakcie z młodzieżą i Panem Jankiem w misji sióstr felicjanek. Mówią, że w naszym miasteczku bywają dni spokojniejsze i takie, kiedy ludzie wychodzą na ulice. Szkoły i instytucje nie działają. Poprosiłyśmy proboszcza naszej parafii w Jacmel, ks. Samsona, by zaglądał do dzieciaków w misji i przede wszystkim, by pożyczył im pieniądze – muszą mieć na zakup żywności. W akumulatorach, które gromadzą prąd z baterii słonecznych, kończy się płyn chłodzący – Jean Philippe spróbuje kupić i uzupełnić. Jeśli się nie uda – misja straci źródło prądu, a razem z tym lodówkę, możliwość ładowania telefonów, a po jakimś czasie również wodę, która jest uzależniona od pompy. Może więc się zdarzyć, że nie będzie kontaktu z dzieciakami.

Tymczasem s.Marilyn ma operację w czwartek, ja w piątek – w dwóch różnych szpitalach. Ofiarowujemy to nasze małe cierpienie za pokój na Haiti i bezpieczeństwo tych, którzy tam zostali…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24/02/2019 w Uncategorized

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: