RSS

Potop

27 Lu

Po południu była straszliwa nawałnica: z ulewą i huraganowym wiatrem. Pamiętacie nasze mokre, zagrzybione ściany w starym mieszkaniu? Zalewanie nam zewnętrznych korytarzy? Dziś okazało się, że tutaj jest… GORZEJ. W kilka godzin wyszły na jaw wszystkie błędy, brak umiejętności, wiedzy i niechlujstwo budowlańców. Do późna usuwałyśmy wodę z domu i ratowałyśmy sprzęty… Padam. Nie mam siły myśleć, co będzie dalej…. Modlę się i mimo wszystko mam pokój w tej całej sytuacji…

Czemu zgnębiona jesteś, duszo moja, *

i czemu trwożysz się we mnie?

Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę: *

On zbawieniem mojego oblicza i moim Bogiem! (Ps 43)

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 27/02/2018 w Uncategorized

 

One response to “Potop

  1. Halina

    27/02/2018 at 13:44

    Trudno uwierzyć, że można aż tak knocić robotę.Bardzo Wam współczuję i prosze Pana by niewyczerpane pokłady Waszej cierpliwosci starczyły na niwelację zła Waszych -pożal się Boże-
    „fachowców”.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: