RSS

Archiwum dnia: 09/07/2017

Ukojenie dla dusz

Zaraz po napisaniu poprzedniego bloga, słuchałam homilii ks. Dziurzyńskiego do dzisiejszej ewangelii, w której pyta: jakie jarzmo dotyka cię w tym momencie twojego życia? Byliby tacy (ja 😉 ), którzy by odpowiedzieli, że znużenie upałem. Na te wszystkie nasze ciężary Bóg daje odpowiedź: obiecuje radość właśnie tym, którzy są utrudzeni i obciążeni. „Ufajmy więc!” – mówi ks. Dziurzyński.

Jezus wysławia Boga w dzisiejszej modlitwie za to, że istnieją ludzie, którzy w prostocie przyjmują życie takim, jakie jest, i błogosławią Pana za to, co jest im dane. Bo prostota polega na tym właśnie, aby we wszystkim widzieć dar. W postawie prostoty przychodzi prawdziwy pokój do serca. Chcę się właśnia tak nawracać: by mieć proste serce i umieć błogosławić Boga za życie, takie, jakie ono jest. Wtedy jarzmo stanie się lekkie.
Mt 11,25-30:

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 09/07/2017 w Uncategorized

 

Upał

Przez ostatnie dwa miesiące właściwie nie ma prądu. Ludzie mowią, że burza zniszczyła instalacje w mieście. Nie wiemy, czy to prawda, bo i wcześniej nie było dobrze. Nowy prezydent obiecał Haiti prąd. Ale wybory się skończyły i jest tylko gorzej. Co jakiś czas (nigdy nie wiadomo, kiedy) włączą prąd na godzinę lub dwie – nie zdążą się nawet naładować nasze inwertery. Oszczędzamy więc na wszystkim: staramy się nie otwierać lodówki, żeby zachowała chłód jak najdłużej, często nie mamy wody, bo nie ma jak napompować do zbiornika na dachu (więc nie ma wody w toalecie ani do mycia). Gdybyśmy nawet przegapiły chwilę włączenia prądu, od razu schodzi się cała nasza młodzież podładować telefony – to jest dla nas sygnał: jest prąd! 

Lato tu jest naprawdę trudne. Upał w połączeniu z wilgocią – nie do zniesienia. Noc nie przynosi ulgi: spróbujcie przyłożyć spoconą głowę do poduszki… Z upału atakują nas też choroby jelit. Ale nie narzekamy: ludzie na Haiti radzą sobie w tych warunkach – my też możemy.

Poniżej zdjęcie termometru dziś przed wschodem słońca:

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 09/07/2017 w Uncategorized