RSS

Archiwum dnia: 24/06/2017

W najgorętszej porze dnia

Przyszli w najgorętszej porze dnia, po 15.00. Zmęczeni, zakurzeni i spoceni. Dwudziestokilkuletni Daniel z San Salvador i ks. Alain z Afryki. Już wiele lat obydwaj są poza domem – w ekipie katechistów wędrownych, których Droga Neokatechumenalna wysyła w świat, by głosili ludziom Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie, który umarł za nasze grzechy i zmartwychwstał, żebyśmy mieli życie wieczne. 

Ostatniej nocy spali tam, gdzie im obcy ludzie pozwolili. Przyjechali do Jacmel tak, jak Jezus posyłał uczniów: bez pieniędzy, bagażu i żadnego zabezpieczenia. Kiedy zapukali do naszych drzwi, my właśnie przygotowywałyśmy się do mszy św. Dalyśmy im wody i zaprosiłyśmy, by zostali z nami. Po Eucharystii rozmawiali z naszą młodzieżą. Dali piękne świadectwo. Młodzież miała dużo pytań i było widać, że wszystkich bardzo dotknęło to spotkanie.  

Potem umożliwiłyśmy im kąpiel i znalazłyśmy jakieś ubrania na zmianę, a ich ubrania wzięłyśmy do prania. Posiedzieli jeszcze trochę z nami, a potem z torbą jedzenia odwiozłyśmy ich w bezpieczne miejsce na nocleg – u nas są goście i nie mamy miejsca. Jutro wrócą po ubrania i wyjdą na ulice Jacmel, by mówić ludziom o Bogu. 

Jestem Bogu wdzięczna za to, że posłał ich do nas i że pomagając im, możemy również tak brać udział w dziele ewangelizacji. Czuję, że Pan nas tym wydarzeniem pobłogosławil, jak kiedyś Abrahama:

„Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham spojrzawszy dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie. A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: „O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego” (Rdz 18, 1-5)



 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 24/06/2017 w Uncategorized