RSS

Archiwum dnia: 11/12/2016

Przygotowania do Bożego Narodzenia na wszystkich frontach

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 11/12/2016 w Uncategorized

 

Rosamita (3)

Wybrałyśmy się w odwiedziny do sierocińca. Zapakowałyśmy 4 pudełka zabawek i przyborów szkolnych dla dzieci oraz torbę pieluszek, mleka i innych potrzebnych rzeczy dla Rosamity, którą z jej ojcem odwiozłyśmy do sierocińca dwa tygodnie temu. Chciałyśmy zabrać na te odwiedziny Christellę, matkę dziecka, ale nie mogłyśmy jej znaleźć. 

Potwierdziło się nasze pierwsze wrażenie: to dobre i ciepłe miejsce, gdzie dzieci otrzymują troskę i wszystko, co jest im potrzebne. Znamy inne sierocińce w okolicy i wiemy, że może to wyglądać zupełnie inaczej… Ten sierociniec, zgodnie z jego nazwą, to prawdziwa „Nadzieja dla dzieci”…

Pierwszą nowiną było to, że Rosamita zaczeła chodzić! Personel opowiada to jako cud: w sierocińcu jest wspólna modlitwa i to właśnie w jej trakcie Rosamita wstała i przeszła sama kilka kroków. Dziecko, które z niedożywienia, odwodnienia i zaniedbania jeszcze dziesięć dni temu było wiotkie i ledwo samo siedziało! Wszyscy zaczeli bić brawo i dziękować Bogu! My też dziękujemy Bogu, że Rosamita ma dobrą opiekę…


 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 11/12/2016 w Uncategorized

 

Adwentowa misja

Co tydzień w czwartki mamy 3 lub 4 grupy katechetyczne. Popołudniowa katecheza może odbywać się dopiero o 17.00, a wiec prawie zawsze w ciemności (pierwsze zdjęcie).

W ostatni czwartek postawiłyśmy dzieciom i młodzieży wyzwanie: przygotuj upominek, podziel się z kimś obcym, kto jest bardziej potrzebujący niż ty. Rozdałyśmy drobiazgi i świąteczny papier do pakowania. Prezentami miały być pasta do zębów i szczoteczka, mydło lub maleńki samochodzik. Widziałyśmy, jak trudno naszym dzieciakom rozstać się z tymi przedmiotami! Jak trudno dać komuś coś, czego samemu się pragnie! Widziałyśmy, jak najmłodsi walczą z sobą, by zapakować zabawkę i zrzec się jej na rzecz kogoś innego. Tak by chcieli móc zostawić to dla siebie albo przynajmniej podarować bratu, żeby zostało w rodzinie! W większości ich rodzin nie ma wystarczająco mydła, a prawie nigdy pasty do zębów czy szczoteczki. Dla maluchów jeszcze cenniejsze niż mydło są zabawki.

Prosiłyśmy, by wybrali kogoś, kogo obdarują i by zrobili to ze słowami: „Jezus Cię kocha – przyszedł na świat dla Ciebie. Wesołych Świąt!”

Umówiliśmy się, że w kolejny czwartek podzielimy się wrażeniami z tej misji, ale niektórzy wrócili tego samego dnia, krzycząc już z daleka: „Misja wykonana! Misja wykonana!”

Było w nich tyle dumy i radości! 

Wiedziałyśmy, że stawiamy poprzeczkę wysoko, pewnie dla niektorych zbyt wysoko. Ale zobaczyłyśmy też, że wierząc w te dzieci, przywracamy im godność. Ta duma, która zobaczyłyśmy w ich oczach, upewniła nas, że również nasza misja, przynajmniej częściowo, wykonana…

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 11/12/2016 w Uncategorized