RSS

Archiwa miesięczne: Listopad 2016

Pielgrzymka na zakończenie Roku Miłosierdzia

W sobotę diecezja Jacmel zakończyła Rok Miłosierdzia. Na pielgrzymkę i Eucharystię byli zaproszeni wszyscy wierzący. My zaprosiłyśmy nasze dzieci i młodzież, nie spodziewając się, że odpowie aż 45 osób, a w tym – dwoje trzylatków! Pielgrzymka miała ponad 5 km. Z przystankami na modlitwę droga trwała około 5 godzin. Po niej i po przejściu Bramy Miłosierdzia odbyła się msza św. na placu kościelnym. Nikt z nas się nie spodziewał, że wszystko będzie trwało prawie cały dzień, nie mieliśmy wody ani jedzenia, ale nawet najmłodsi byli dzielni (wodę kupiłyśmy po drodze). 

Ten dzień przyjęłyśmy jako pokutę i jako dobre zwieńczenie wielu łask, które otrzymałyśmy w Roku Miłosierdzia.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 16/11/2016 w Uncategorized

 

Zalecenie lekarza

W piatek Chrismen przyszła ze swoją córeczką Chayną do lekarza naszej mobilnej przychodni. Chayna miała wysoką temperaturę. Lekarz zalecił, by szybko dziecko wykąpać w zimnej wodzie. Kąpiel odbyła się natychmiast na naszym podwórku, bo Chrismen nie ma po huraganie własnego kąta i tuła się z dzieckiem po sąsiadach. 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13/11/2016 w Uncategorized

 

Nasze mieszkanie po przejściu huraganu

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 04/11/2016 w Uncategorized

 

Wszystkich Świętych na Haiti

Dla kogoś z Polski, Wszystkich Świętych na Haiti jest takie inne! W Polsce – obowiązkowe wizyty na cmentarzu, tłok, tysiące światełek, kwiaty, modlitwa za zmarłych, wspomnienia… Tu msza św. i już. Katolicy na Haiti nie odwiedzają cmentarzy, SZCZEGÓLNIE w tych dniach, bo to miejsca opanowane przez wyznawców voodoo. My też bałyśmy się tam wybrać. Musiałam więc zrezygnować z codziennych spacerów na cmentarz, by uzyskać odpust dla kogoś z bliskich zmarłych. Szkoda – tak bardzo ten zwyczaj lubię i uważam za taki pożyteczny!

W zamian w naszej kaplicy urządziłyśmy nabożeństwo z katechezą o Świętych. Nie zabrakło też światełek! 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 02/11/2016 w Uncategorized

 

Tchery rozpoczął rok akademicki

Dotąd nie mogłyśmy mu pomóc w spełnieniu marzeń o byciu lekarzem, bo nas na to nie było stać. W dodatku przyjęłyśmy zasadę, że nastawiamy się, zgodnie z charyzmatem naszej Założycielki, na pomoc głównie dzieciom. Jeśli młodzieży, to tylko sporadycznie, tylko w wieku szkolnym i tylko pod warunkiem, że osiągają dobre wyniki w nauce. Tchery nie przyjmował tego do wiadomości. Kręcił się wokół nas, angażował w różne prace i ciągle marzył. Zobaczyłyśmy w nim tyle determinacji, że w końcu poszukałyśmy dla niego pomocy… Na jego szczęście znaleźli się w Stanach ludzie, którzy są gotowi te marzenia wesprzeć. Od października Tchery mieszka więc w stolicy i chodzi tam na zajęcia na uniwersytecie. Z okazji Wszystkich Świętych miał kilka dni wolnego, pojawił się w Jacmel i odwiedził naszą wspólnotę.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 02/11/2016 w Uncategorized