RSS

Jedziemy do PaP

16 Paźdź

Pierwszy raz po huraganie jedziemy do Port-au-Prince. Wiedziałyśmy, że droga uprzątnięta i przejezdna, bo ludzie z naszego miasteczka już jeździli. Ale i tak rozmiary zniszczeń przygnębiają: z gór zjechały całe zbocza, potworzyły się rumowiska skalne i zwały błota, drzew właściwie nie ma, pozrywane dachy, a ubogie chatki, sklecone byle jak, z byle czego, wyglądają jeszcze bardziej żałośnie… 


 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16/10/2016 w Uncategorized

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: