RSS

Kotki

31 Sier

Pod naszą nieobecność, w składziku na parterze, na wpół zdziczała kotka urodziła kocięta. Są słodkie, ale mamy mieszane uczucia: z jednej strony cieszymy się z obecności kotów w naszym domu, bo to sojusznicy (pewnie będą polować na gryzonie), ale z drugiej – nie mogłybyśmy traktować ich tak, jak Haitańczycy, a inaczej się nie da. Tu się kotów ani psów nie karmi i nie traktuje jak domowników, jak w Polsce czy Stanach. Pewnego razu nasze wolontariuszki znalazły zabiedzonego szczeniaka. Podzieliły się z nim mlekiem. Kiedy zobaczyłam miny naszych wiecznie głodnych dzieci, dla których kartonik mleka jest rarytasem i upragnioną nagrodą, patrzących, jak Amerykanki karmią nim psa, zrozumiałam, że chyba nigdy nie będziemy miały tu psa ani żadnego innego domowego stworzenia 😦

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31/08/2016 w Uncategorized

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: