RSS

Ceraty

31 Sier

Jest coś, czego nie kupi się na Haiti ani nawet w Stanach. Ceraty na stół. Dlatego za każdym razem, kiedy jestem w Polsce, kupuję kilka i wiozę ten ciężar przez cały świat, by w naszej kuchni, która służy nam też za pokój do pracy i miejsce przyjmowania gości, położyć na stół coś trwałego, łatwego w utrzymaniu czystości i radosnego. W ten sam sposób dbamy o stół w Kuchni Matki Angeli, przy którym dzieci jedzą i odrabiają lekcje. Pozdrawiamy Sulęcin, skąd przywożę większość naszych cerat i Panią Halinkę z Inowrocławia, dzięki której czerwona cerata w kropki sprawiła naszym dzieciom dużo radości! 


 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31/08/2016 w Uncategorized

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: