RSS

Archiwum dnia: 31/08/2016

Ceraty

Jest coś, czego nie kupi się na Haiti ani nawet w Stanach. Ceraty na stół. Dlatego za każdym razem, kiedy jestem w Polsce, kupuję kilka i wiozę ten ciężar przez cały świat, by w naszej kuchni, która służy nam też za pokój do pracy i miejsce przyjmowania gości, położyć na stół coś trwałego, łatwego w utrzymaniu czystości i radosnego. W ten sam sposób dbamy o stół w Kuchni Matki Angeli, przy którym dzieci jedzą i odrabiają lekcje. Pozdrawiamy Sulęcin, skąd przywożę większość naszych cerat i Panią Halinkę z Inowrocławia, dzięki której czerwona cerata w kropki sprawiła naszym dzieciom dużo radości! 


 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31/08/2016 w Uncategorized

 

Kotki

Pod naszą nieobecność, w składziku na parterze, na wpół zdziczała kotka urodziła kocięta. Są słodkie, ale mamy mieszane uczucia: z jednej strony cieszymy się z obecności kotów w naszym domu, bo to sojusznicy (pewnie będą polować na gryzonie), ale z drugiej – nie mogłybyśmy traktować ich tak, jak Haitańczycy, a inaczej się nie da. Tu się kotów ani psów nie karmi i nie traktuje jak domowników, jak w Polsce czy Stanach. Pewnego razu nasze wolontariuszki znalazły zabiedzonego szczeniaka. Podzieliły się z nim mlekiem. Kiedy zobaczyłam miny naszych wiecznie głodnych dzieci, dla których kartonik mleka jest rarytasem i upragnioną nagrodą, patrzących, jak Amerykanki karmią nim psa, zrozumiałam, że chyba nigdy nie będziemy miały tu psa ani żadnego innego domowego stworzenia 😦

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31/08/2016 w Uncategorized