RSS

Christella

10 Sty

Chcę wam przekazać kilka nowych informacji o Christelli. Niedługo po tym, jak się odnalazła, okazało się, że jest w zaawansowanej ciąży. Ponieważ rodzina, od której wcześniej uciekła, nie chciała już jej przyjąć, od swojego powrotu była właściwie bezdomna – mieszkała na dachu czyjegoś domu. Ciąże młodocianych to tutaj ogromny problem. Są bardzo powszechne. Jak potępiać grzech, nie potępiając człowieka? Jak pomagać takim młodocianym matkom, nie zachęcając innych do beztroski? W każdym kraju to problem, ale na Haiti szczególnie skomplikowany: tutaj jedynie dziewczyny spotykają się z napiętnowaniem – rzadko kiedy wiadomo, kto jest ojcem dziecka. Na kobiety spada nie tylko ciężar publicznego grzechu, ale i ciężar urodzenia, a potem utrzymania dziecka. Jeśli dziewczyna nigdzie nie znajdzie oparcia – prawdopodobnie spróbuje dokonać aborcji. Miałyśmy wiele wątpliwości, co robić w przypadku Christelli. W końcu pomogłyśmy jej znaleźć miejsce, gdzie zrobiono jej USG . Okazało się, że to już ostatnia faza ciąży i że będzie miała córeczkę.

Urodziła tydzień po badaniu. Ktoś przygarnął ją z dzieckiem na dwa tygodnie, ale po ich upływie znowu musiała się wyprowadzić. Przyszła do nas z płaczem i dzieckiem na ręku. Dzięki kontaktom, które tutaj mamy, udało się umieścić ją w domu prowadzonym przez kanadyjskich wolontariuszy. Jest tam bezpieczna, uczy się opieki nad dzieckiem i samodzielności. Wygląda na to, że jest tam wreszcie szczęśliwa. 

Ostatnio z okazji Bożego Narodzenia odwiedziła Jacmel. Spędziła u znajomych kilka dni. Dowiedziałyśmy się właśnie, że w nocy omal nie spłonęła razem z dzieckiem. Od ogniska zapalił się kocyk jej córeczki. Na szczęście Christella obudziła się w porę. Zabrała dziecko i uciekła z chaty. Na małej tliły się już pieluszki. Na szczeście nikt nie odniósł żadnych obrażeń.

Christella dziś ma się spotkać z ojcem, który ją odrzucił po jej ucieczce z domu. Matki dziewczyna nie zna w ogóle. Modlimy się, aby w historii Christelli wypełniła się wola Boża i stało się tak, jak jest dla niej najlepiej.

  
  
  

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 10/01/2016 w Uncategorized

 

One response to “Christella

  1. Halina

    11/01/2016 at 04:47

    „kto ratuje jedno życie ratuje cały świat” A tu – jak na razie – uratowano dwa życia…

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: