RSS

Archiwum dnia: 17/07/2015

Wakacyjne korepetycje i inne zajęcia

Kiedy dzieci przychodziły pokazać nam swoje świadectwa, zorientowałyśmy się, że niektóre nie zdały do następnej klasy, a inne są bardzo słabe. Wznowiłyśmy więc nasz program wzajemnej pomocy: młodzież, której my pomagamy, pracuje z młodszymi, by ci nadrobili zaległości. Wiemy, że to ma sens: dzieci, którym tak pomagaliśmy w ciągu roku, zrobiły spore postępy. Codziennie rano mamy więc kilka par pracujacych razem. 
Trwają też lekcje angielskiego. A ponieważ komputerowy program wspomagający naukę, który przywiozłyśmy ze Stanów, sprawia nam wiele problemów, tymczasowo angielski mamy w wersji wakacyjnej – tylko z nami w roli nauczycieli. Przychodzą też dziewczynki, by robić bransoletki i inną biżuterię – to się im nigdy nie nudzi 😉 Codziennie mamy również maluchy, którym organizujemy zabawę i Kuchnię Matki Angeli, wydającą kikadziesiąt posiłków. A na okrasę – „nasze” przedszkolaki – synów Francoise, odwiedzających nas w każdej wolnej chwili, żeby się u nas zdrzemnąć, pobawić albo (najmłodszy) tylko wymóc na nas ponoszenie na rękach 🙂

   

  

  

  

    
 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17/07/2015 w Uncategorized

 

Nauczycielu gdzie mieszkasz? Chodźcie a zobaczycie (J 1, 38-39)

Żyjac tutaj, nigdy nie wiemy, czego można się spodziewać następnego dnia. Na przykład nigdy nie wiemy, ile osób będzie uczestniczyło z nami w naszej codziennej porannej mszy św. Zdarza się, że jesteśmy same, a następnego dnia kaplica jest pełna bez żadnej specjalnej okazji czy zapraszania.

Pewnego ranka przyszły do nas dwie dziewczyny, nastolatki. Zapytały, czy mogą rozpocząć formację w naszym Zgromadzeniu. Czułyśmy się zaskoczone, bo zazwyczaj słyszymy prośby o jedzenie, o pomoc materialną. Po mszy św. usiadłyśmy więc z nimi, by ich posłuchać i zdecydować, jak mogą uczestniczyć w naszym felicjańskim życiu tutaj. Zaprosiłyśmy je na codzienną mszę św. i modlitwę poranną. To niełatwe dla nich – mieszkaja po drugiej stronie miasta i muszą isć do nas 45 min. A poranną modlitwę mamy przeważnie między szóstą a siódmą. Zaprosiłyśmy je także do pracy z dziećmi, które mają problemy w szkole. Odtąd niemal codziennie dziewczyny są z nami od poniedziałku do piątku. Trochę nie wierzyłyśmy, że bedą przychodzić, ale są!

  

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 17/07/2015 w Uncategorized