RSS

My też na Haiti „jemy jabłka na złość Putinowi”…

24 Sier

Wygląda na to, że nie pisałam przez miesiąc – przepraszam. Tyle było spraw do załatwienia w Stanach… Już jesteśmy w Jacmel. Na koniec pobytu w Stanach, jak zwykle zrobiłyśmy zapasy. Ale prócz naszych zwykłych zakupów przed powrotem na Haiti (kabanosy, sosy do sałatek, czasem biały ser jeśli jest), tym razem w polskim sklepie kupiłam jabłka. Jest to mój wyraz solidarności z krajem. Razem z naszą małą wspólnotką polską gospodarkę wspiera nasza nauczycielka kreolskiego. Na Haiti nie ma jabłek, więc jest to dla niej egzotyczny owoc z egzotycznej Polski 😉

IMG_0359-0.JPG

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24/08/2014 w Uncategorized

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: