RSS

„Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?”

24 Lu

To niełatwe znaleźć tu „pustynię”, aby słuchać Pana – wciąż jakieś potrzeby, na które trzeba odpowiedzieć i ludzie u drzwi. Od brzasku (dosłownie), do późnego wieczora. Jednak czuję, że im szybsze i bardziej absorbujące życie codzienne, tym bardziej potrzebuję tej „pustyni” na modlitwę… Bo jestem tu przede wszystkim ze względu na Pana i bez osobistej realacji z Nim na nic wszystko, co tutaj robię. Chcę być siostrą w Chrystusie dla tych ludzi, chcę ich prowadzć do Pana, nie chcę być świecką misją dobroczynną w habicie. „Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły” (Dz 6, 2). Zdaję sobie sprawę, że cała pomoc materialna, którą dajemy tym ludziom, równie dobrze mogłaby do nich trafiać przez misję ONZ albo innej organizacji. To, co tylko my możemy im dać, to relacja z Jezusem Chrystusem. Żeby to było możliwe, przede wszystkim ja muszę tę relację mieć. Bez osobistego kontaktu z Panem, czuję że szybko zostanę zmielona w tym młynie, który tu mamy…

Przynajmniej raz w miesiacu staramy się więc ukryć przed światem i poświęcić niedzielę tylko na szukanie Pana, Jego woli i odkrywanie Go coraz pełniej w naszej niełatwej misyjnej rzeczywistości. Dzisiejsza niedziela była takim właśnie dniem. Adoracja, lektura i osobista modlitwa. To był piękny dzień! „Miłosierny jest Pan i łaskawy”…

20140223-230648.jpg

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24/02/2014 w Uncategorized

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: