RSS

Odkrywamy w sobie nowe talenty

10 Sty

W tym tygodniu nasi księża są na rekolekcjach, więc nasz zwykły rytm dnia trochę podupadł. Nie mamy na przykład normalnych dotąd wspólnych posiłków. Gotujemy sobie same (wreszcie jest okazja przymierzyć się do bycia na swoim 😉

Jak pewnie wiecie, do tej pory żadna z nas nie miała zbyt wiele możliwości gotowania. Obie miałyśmy różne inne obowiązki. Ja właściwie od czasów pracy w szkole w Warszawie (poza drobnymi – można powiedzieć – incydentami w Rzymie) w ogóle nie zajmowałam się kuchnią. Teraz mamy wreszcie okazję ujawnić nasze kucharskie talenty 😉 W gotowanie wkładamy więc tyle artyzmu, ile się da, a nie jest łatwo, bo nie wszystko, co jest potrzebne (naszym zdaniem) można tutaj dostać. Gotujemy wiec z tego, co dostępne. I UWAGA: nie tylko nie jesteśmy głodne, ale nawet jakoś same z siebie wychodza nam całkiem smaczne potrawy! 🙂

Głównym warzywem „kuchennym” na Haiti (warzywem, które na szczęście lubimy i chętnie wykorzystujemy) jest bakłażan (berejèn). W poniedziałek miałyśmy berején z kawałkami kurczaka, we wtorek ser brie topiony na patelni z gulaszem z warzyw (berejèn i cukinia). W środę zrobiłam placki ziemniaczane, a do tego nasz ulubiony berejèn z zielona papryką, marchewką i cebulką. Dzisiaj gotujemy spaghetti z berejèn w sosie pomidorowym. Zapraszamy na nasze posiłki. Są naprawdę zdrowe! Są chętni?

20130110-131926.jpg

20130110-131939.jpg

 
5 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 10/01/2013 w Uncategorized

 

5 responses to “Odkrywamy w sobie nowe talenty

  1. AgnP.

    10/01/2013 at 14:34

    Ja!

     
  2. Halina

    10/01/2013 at 14:55

    Szkoda,że tak daleko, miałabym ochotę na bakłazany,zwłaszcze że sama nie umiem ich przyrządzać

     
  3. Halina

    10/01/2013 at 14:55

    W tych trudnych warunkach jeszcze nie jeden talent macie do odkrycia…

     
  4. Henryk MS

    10/01/2013 at 16:11

    Gratuluję, pozdrawiam tą drogą. Z zainteresowaniem czytam Wasze krótkie wiadomości i wspieram modlitwą. Henryk

     
  5. ewa

    11/01/2013 at 04:47

    Przypomniałaś mi placki Babci Zosi, które robiła w niedzielę rano- jadłyśmy je przed wyjściem na mszę.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: