RSS

Archiwa miesięczne: Październik 2012

„..,zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem jest sam Chrystus Jezus”. List do Efezjan 2,20

W poniedziałek próbowałyśmy się umówić na spotkanie z Nuncjuszem papieskim, arcybiskupem Bernardito Cleopas Auza. Po wykonaniu wielu telefonów dowiedziałyśmy się, że najłatwiej będzie pojechać na miejsce, do Petion-Ville, aby ustalić termin spotkania. Wcześniej również Biskup diecezji Jacmel, Launey Saturne, poprosił nas, abyśmy się przedstawiły Nuncjuszowi.

Po drodze zobaczyłyśmy dzielnicę, o której istnieniu na Haiti nie wiedziałyśmy: dzielnicę bogaczy. Jaki niewyobrażalny kontrast z normalną biedą Haitańczykow!

Kiedy dotarłyśmy do domu Arcybiskupa, spotkałyśmy kilka Sióstr zakonnych z Dominikany, które tam pracują, oraz sekretarza Nuncjusza, który zapewnił nas, że w przyszłym tygodniu będziemy mogły spotkać się z Arcybiskupem. Miałyśmy też możliwość modlitwy w jego kaplicy. Potem obejrzałyśmy piękny dom i przecudny ogrod. Dom położony jest na wzgórzu, z którego rozciaga się poruszający widok na Port-au-Prince.

20121023-164609.jpg

20121023-164619.jpg

20121023-164634.jpg

20121023-164643.jpg

20121023-164700.jpg

20121023-164709.jpg

20121023-164720.jpg

20121023-164739.jpg

20121023-164830.jpg

20121023-164848.jpg

20121023-164854.jpg

20121023-164902.jpg

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23/10/2012 w Uncategorized

 

„Śpiewajcie Panu, błogosławcie Jego imię, z dnia na dzień głoście Jego zbawienie! ” Ps 96,2

🎸 Moise Clemont dostał od nas gitarę, która będzie mu bardzo przydatna w szkole, w której jest dyrektorem. Szkoła ta to jedna z trzech założonych przez Yvona w trudnodostępnych górach, przeznaczona dla najbiedniejszych dzieci, które nie chodziłyby do szkoły, gdyby nie inicjatywa i pomoc Ivona. Nasz gospodarz właściwie spowodował, że szkoła przyszła do tych dzieci. Dosłownie: przyszla na plecach ludzi, którzy nosili pod górę po wąskich ścieżkach materiały na budowę i to, co z wyposażenia udało się dla szkoły zdobyć. W tej pracy uczestniczyły nawet starsze dzieci, szczęśliwe, że będą miały miejsce, gdzie ktoś zadba o ich przyszłość. Jaka bieda panuje na Haiti świadczy jednak fakt, że sama budowa skromnego budynku nie wystarczyła: w tym roku wszystkie szkoły na Haiti, również te zbudowane z pomocą Ivona, rozpoczęły pracę w październiku, czyli o jeden miesiac później, z powodu kłopotów finansowych.

Wcześniej miałyśmy możliwość odwiedzenia dwóch szkół Yvona. Wtedy poznałyśmy Moise i postanowiłyśmy coś dla niego zrobić. A jako że s. Marilyn gra na gitarze – bardzo rozumiała, jak instrument przydałby się temu muzykalnemu człowiekowi…

Szkoła, w której pracuje Moise, położona jest wysoko wśród ostrych skał i dojście tam wymaga dużo wysiłku. Yvon zbudował i utrzymuje wszystkie trzy szkoły z darowizn finansowych i rzeczowych dobrych ludzi. Niech Pan im błogosławi! 🎼🎶✂📌📎✏📐📕📓📚🔭🎨⚽

20121021-201212.jpg

20121021-201353.jpg

20121021-201500.jpg

20121021-201538.jpg

20121021-201550.jpg

20121021-201701.jpg

20121021-201759.jpg

20121021-201828.jpg

20121021-202644.jpg

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 21/10/2012 w Uncategorized

 

„…błogosławieni Ci, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je”.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Świętujemy Rok Wiary…

Obchodzac Rok Wiary chcę iść śladami Jezusa Chrystusa, na haitańskiej ziemi wchodząc w relacje z braćmi i siostrami.

Wiem, jak bardzo potrzebuję pokory, aby dostrzec dary braci i sióstr na tej ziemi i żyć we wspólnocie i solidarności z nimi. Jestem świadoma, że wszyscy posiadamy dary, które są różne i dlatego możemy się nimi dzielić ze sobą wzajemnie. Coraz bardziej odkrywam, jakim darem jest życie w prostocie. Uczę się na nowo doceniać czysta wodę, prąd, bezpieczne schronienie oraz dary natury, którymi Pan nas karmi.

Uczę się, że nie jest oczywiste wszędzie i codziennie otrzymywać dar, którym jest Eucharystia. Ale Bóg w Swoim miłosierdziu daje mi pokarm i siłę przez Swoje Słowo. Codzienna modlitwa ze Słowem i dzielenie się nim wzywa mnie do przemiany w wielu aspektach życia. Jest to nieustanne wezwanie do nawracania się i jestem Bogu za to wdzięczna. Doświadczam, jak Jego Słowo wypełnia się w tej mojej obecnej rzeczywistości, jak jest żywe i skuteczne.

Módlmy się razem, abyśmy zawsze, a w ciagu Roku Wiary szczególnie, umieli chodzić w wierze i pozwolili się prowadzić Słowu Boga i Jego Świętemu Duchowi.

Zdjęcia do tego postu można obejrzeć na stronie angielskiej http://feliciansistershaiti.wordpress.com/

20121013-135300.jpg

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13/10/2012 w Uncategorized

 

„Podobnie, jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem.” 1Kor 12,12

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Wczoraj, w święto błogosławionej Marii Angeli Truszkowskiej, Bóg przygotował nam piękną niespodziankę. Józef, brat Yvona, zabrał nas do Casele, małej wioski na Haiti. Wioska leży w regionie Grande Anse, niedaleko Port-au-Prince. Casele żyje z rolnictwa. Droga do wsi jest kamienista i piaszczysta. Czasami nie przypomina wcale drogi. Widoki jednak są piekne. Historia tego miejsca silnie związana jest z Polską i Polakami.

Zdziwiłam się, kiedy pierwszy raz usłyszałam o Polakach w Casele. W jaki sposób Polacy znaleźli się na Tej wyspie? Czy wiecie, jaki dystans dzieli Polskę i Haiti?!

Teraz już wiem, że historia Polaków w Casele związana jest z czasami powstania Haitańczyków na początku XIX w. W roku 1802 Napoleon wysłał polskie legiony na Hispaniolę – jak wtedy nazywano tę wyspę – by zwalczały bunt czarnych niewolników. Na wyspie wylądowało około 5200 Polaków. Polskim oficerom rozkazano stłumić powstanie. Ci jednak, ponieważ sami pochodzili z kraju, który zmagał się wtedy z zaborcami o wolność, szybko zorientowali się, że przyszło im walczyć w niesłusznej sprawie. Większość Polaków w tych walkach zginęła lub zmarła z powodu epidemii i wycieńczenia. Około czterystu jednak przyłączyło się do Haitańczyków, a po zakończeniu walk zostało na wyspie. Opuścili armię francuską, bo w sercu mieli szacunek dla haitańskego pragnienia wolności.

Większość z nich osiedliła się w okolicach Casele, La Vallee de Jacmel, Fond des Blancs, La Baleine, Port Salut i St. Jean du Sud. Po uzyskaniu przez Haiti niepodległości otrzymali haitańske obywatelstwo, tu założyli rodziny i nigdy nie wrócili do Polski, ktora jeszcze przez ponad sto lat miała pozostawać w niewoli. Na Haiti znaleźli wolność i miejsce do życia. Ich potomkowie do dziś noszą polsko brzmiące nazwiska, i choć ich skóra przez wiele kolejnych pokoleń na powrót ściemniała, mają niebieskie oczy, jasne włosy albo europejskie rysy twarzy.

Jako Polka bardzo chciałam odwiedzić to miejsce. I właśnie wczoraj to moje marzenie się ziściło. Bardzo mnie wzruszyło spotkanie z „haitańskimi Polakami”. Jacy oni są dumni ze swoich korzeni! Mimo upływu ponad dwustu lat, pielęgnują pamięć o przodkach, którzy kiedyś przybyli tu z jakiegoś dla nich nieznanego i niewyobrażalnie odległego świata. Bardzo się cieszyli, gdy prosiłam o wspólne zdjęcie. Najbardziej wzruszajacą dla mnie chwilą było odkrycie, że modlą się w kaplicy… Matki Bożej Częstochowskiej! Zaprowadziły nas tam dwie kobiety spotkane przy kościele, które nawet potrafiły poprawnie wymówić nazwę Częstochowa! Przy małej kapliczce spotkałyśmy jeszcze jedną „haitańską Polkę”, która w każda środę przychodzi tam, aby modlić się tam Słowem Bożym. Szkoda, że nie miałam nic z Polski, co mogłabym im podarować…

Wizyta w Casele była wielkim darem nie tylko dla mnie. Siostra Marilyn cieszyła się, że w święto
błogosławionej Matki Angeli mogła wejść głębiej w polskie korzenie naszego Zgromadzenia. Pan Bóg także zadbał, że w tym dniu mogłyśmy otrzymać Eucharystię w pięknej, nowej kaplicy w Casele.

Przepraszam za odwrocone zdjecia w slajdach. Od patrzenia w jedną stronę męczy się szyja, postanowiłam więc zadbać o Wasze zdrowie 😉 A tak serio: uczę się ciągle możliwości tego bloga. Zdjęcia, które złośliwie ‚nie chciały’ się odwrócić, portretują jedną z ‚haitańskich Polek’ – nie mogłam ich nie pokazać! Wiem, że mi wybaczycie 😘

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 11/10/2012 w Uncategorized

 

„…bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli… Ps 91,11

I jeszcze coś naparwdę pięknego: cud stworzenia widziany z samolotu (lot z Jérémie do Port-au-Prince nad wybrzeżem Morza Karaibskiego)…

20121010-205632.jpg

20121010-205640.jpg

20121010-205647.jpg

20121010-205656.jpg

20121010-205703.jpg

20121010-205711.jpg

20121010-205722.jpg

20121010-205731.jpg

20121010-205743.jpg

20121010-205750.jpg

20121010-205757.jpg

20121010-205805.jpg

20121010-205811.jpg

20121010-205822.jpg

20121010-205827.jpg

20121010-205837.jpg

20121010-205846.jpg

20121010-205859.jpg

20121010-205907.jpg

20121010-205918.jpg

20121010-205942.jpg

20121010-205951.jpg

20121010-210001.jpg

20121010-210007.jpg

20121010-210015.jpg

20121010-210027.jpg

20121010-210035.jpg

20121010-210052.jpg

20121010-210102.jpg

 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 10/10/2012 w Uncategorized

 

„…paście stado Boże, które jest przy was…” 1P 5,2

„… strzegąc go nie pod przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze względu na niegodziwe zyski, ale z oddaniem; i nie jak ci, którzy ciemiężą gminy, ale jako żywe przykłady dla stada”. 1P 5, 2-3

Nie było czasu dotąd na słowo o chyba najważniejszym wydarzeniu naszego pobytu w Jérémie –
czas nadrobić zaległość. Na koniec naszego pobytu w Jérémie udało się nam spotkać z Biskupem Josephem Gontrand Decoste – jezuitą, pasterzem diecezji Jérémie, który prawdziwie strzeże swego stada z oddaniem. Jego dom gościł nas przez cały tydzień. W ostatnim dniu Ksiądz Biskup celebrował dla nas uroczystą Eucharystię i modlił się za nasze Zgromadzenie. Wyraził też nadzieję, że pewnego dnia felicjanki będa obecne w Jego diecezji. Wszędzie trzeba tyle rąk do pracy!

20121010-202723.jpg

20121010-202731.jpg

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10/10/2012 w Uncategorized

 

Jérémie – wspomnienie z łezką w oku…

20121010-200039.jpg

20121010-200053.jpg

20121010-200104.jpg

20121010-200115.jpg

20121010-200127.jpg

20121010-200139.jpg

20121010-200156.jpg

20121010-200212.jpg

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 10/10/2012 w Uncategorized